Największy pechowiec

SPEEDWAY EKSTRALIGA. Rafał Okoniewski, mimo kontuzji, pokazał, że stać go na dobre występy w Speedway Ekstralidze.

Sezon 2009 spędzony przez Rafała Okoniewski w Ekstralidze w barwach gorzowskiej Stali był dla niego nieudany. – Chcę w Rzeszowie odbudować swoją formę – mówił po przyjściu do stolicy Podkarpacia “Okoń”, który był mocnym punktem I-ligowej drużyny, a w minionym sezonie okazał się najskuteczniejszym krajowym zawodnikiem PGE Marmy.

Los nie oszczędzał w minionym sezonie 31-letniego zawodnika. Najpierw na treningu w Poznaniu dotkliwie poparzył on nogę, później zaliczył bardzo groźny upadek w lidze szwedzkiej. – Mam nadzieję, że to już koniec pechowych zdarzeń w tym roku – mówił po kolejnej kontuzji Okoniewski. Na szczęście końcówka sezonu dla wychowanka pilskiej Polonii nie była już zdecydowanie lepsza.

Brawa za poświęcenie
Wąska kadra PGE Marmy sprawiła, że Rafał Okoniewski mimo bólu spowodowanego dotkliwym oparzeniem, musiał startować w barwach rzeszowskiego beniaminka. Tym poświęceniem bez wątpienia zjednał sobie kibiców, którzy na każdym kroku podkreślali ogromną ambicję zawodnika, który miał kłopoty z chodzenie, a mimo wszystko wsiadał na motocykl i walczył na ile mógł. – Moja jazda z pewnością pozostawia wiele do życzenia, ale na tę chwilę to wszystko, co mogę zrobić – mówił z grymasem bólu na twarzy Okoniewski po meczach, w których startował z oparzoną nogą.

W momencie wyleczenia wszystkich kontuzji, kibice wreszcie mieli okazję obejrzeć prawdziwe oblicze zawodnika. Próbkę swoich niemałych umiejętności Okoniewski dał w meczu z Unią Leszno, kiedy to zdobył duży komplet punktów, pokazując plecy m.in. indywidualnemu wicemistrzowi świata, Jarosławowi Hampelowi. Również jako jedyny był w stanie skutecznie walczyć w Derbach Południa na torze w Tarnowie.

Rafał Okoniewski zakończył sezon 2011 ze średnią biegopunktową 1,712 i w kolejnym roku nadal będzie bronił barw PGE Marmy Rzeszów.

Marcin Jeżowski

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.