Nalepa zatrzyma sanoczan?

Stal Sanok zamierza się przypomnieć piłkarskiej Polsce. Po raz ostatni w PP zespół z Grodu Grzegorza grał w 2010 roku z Dolcanem Ząbki. Odpadł w I rundzie. Fot. Wit Hadło

PUCHAR POLSKI. W rundzie przedwstępnej Resovia zmierzy się z Okocimskim, Stal Rzeszów z Zagłębiem Sosnowiec, a zwycięzca dwumeczu Piast Tuczempy – Stal Sanok z Garbarnią.

- Możemy przejść do historii. Trzeba tylko znaleźć sposób na pucharowych wyjadaczy ze Stali – uśmiecha się przed dzisiejszym finałem Pucharu Polski na szczeblu województwa Marek Strawa, trener Piasta Tuczempy. Początek spotkania o godzinie 17, rewanż w sobotę w Sanoku.

Piast udanie finiszował w IV lidze, wygrał trzy z czterech meczów, stracił tylko jednego gola. – Jesteśmy na fali, ale też dobrze wiemy, z kim przyjdzie się nam mierzyć – przyznaje Strawa. – Sam udział w finale jest największym osiągnięciem w historii klubu z Tuczemp. Dziś będzie u nas święto i tylko szkoda, że o wyniku zadecyduje dwumecz. Dziwny ten podkarpacki regulamin. W innych województwach rozgrywa się jedno finałowe spotkanie – dodaje opiekun Piasta.

Gospodarze postarają się nie stracić gola i wyprowadzić choć jedną skuteczną kontrę. – Pięknie byłoby jechać na rewanż z zaliczką – mówi szkoleniowiec Piasta, a kibice gospodarzy liczą, iż sanoczan zatrzyma sprowadzony w końcówce sezonu Maciej Nalepa. – Spisuje się dobrze, ale nie ma bramkarzy, którzy nie popełniają błędów. Na mistrzostwach Europy nawet Iker Casillas musiał wyciągać piłkę z siatki – śmieje się Ryszard Federkiewicz, trener Stali.

Sanoczanie w III lidze męczyli się okrutnie, ale w pucharze byli dużo skuteczniejsi i znów mają szansę pokazać się Polsce. Jak wtedy, gdy bili mistrzowską Legię Warszawa, a rok później przegrali z nią dopiero w ćwierćfinale. – Wszyscy w klubie pamiętają tamte piękne chwile. Piast nie może liczyć na taryfę ulgową, na pewno go nie zlekceważymy. Jesteśmy maksymalnie zmobilizowani – podkreśla opiekun Stali, który bardzo szanuje przeciwnika. – Znam większość zawodników Piasta, na własnym boisku na pewno zagrają bardzo ambitnie.

Nagrodą za zwycięstwo w dwumeczu będzie możliwość goszczenia II-ligowej Garbarni Kraków w rundzie przedwstępnej Pucharu Polski. – Krakowianie na pewno nie wiedzą, gdzie leżą Tuczempy. Nawet GPS-y mogłyby im nie pomóc w dotarciu na nasz stadion – żartował Marek Strawa.

18 lipca w rundzie przedwstępnej PP los skojarzył Resovię z Okocimskim Brzesko, Stal Rzeszów z Zagłębiem Sosnowiec, a Stal Stalową Wolę z rezerwami Łysicy Bodzentyn. Z II-ligowego tercetu tylko “pasiaki” zagrają na własnym boisku.

PIAST – STAL Sanok
środa, godz. 17

Tomasz Szeliga

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.