Narodowcy do Warszawy pojadą za swoje

Delegacja Stalowej Woli na ubiegłorocznym Marszu Niepodległości. Mimo braku dofinansowania, w tym roku ma być jeszcze większa. Fot. Jerzy Mielniczuk
Delegacja Stalowej Woli na ubiegłorocznym Marszu Niepodległości. Mimo braku dofinansowania, w tym roku ma być jeszcze większa. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Szlęzak jest narodowcem, ale pieniędzy na wyjazd nie da. Koledzy z jego ugrupowania zapowiadają, że na magistrat będą teraz patrzeć „przez inny pryzmat”.

Sympatycy Ruchu Narodowego ze Stalowej Woli w sile kilku wypełnionych autobusów wyjadą 11 listopada do Warszawy na Marsz Niepodległości. Nic nowego, bo co roku w stolicy manifestuje duża delegacja znad Sanu. Niespodzianką jednak jest to, że wybierający się na stołeczny Marsz sami muszą zapłacić za wynajęte autobusy. Prezydent odmówił im dofinansowania.

Prezydent Andrzej Szlęzak nie kryje się z narodowymi poglądami. Ba, jest w grupie założycieli Ruchu Narodowego. Naturalnym było więc to, że mieszkańcy miasta wyjeżdżający na największy w roku wiec narodowców, mogli liczyć na wsparcie z prezydenckiej kasy. Tym razem się przeliczyli.

Narodowcy unieśli się honorem
– Z prośbą o wsparcie zwróciła się do mnie organizacja polityczna jaką jest Ruch Narodowy, a nie zamierzam finansować polityki, jaka by ona nie była – mówi prezydent Szlęzak. Ci sami ludzie wystąpili o dofinansowanie do tego samego prezydenta w ubiegłym roku i włodarz miasta wtedy dopłacił do autobusów. Teraz wyjaśnia, że przed rokiem podanie napisała „grupa mieszkańców” i jako takiej pomógł finansowo. Partia polityczna na prezydenckie pieniądze nie może liczyć.

Narodowcy odmowę przyjęli z pokorą. Honor nie pozwala im pisać drugiego podania do prezydenta. – Decyzja prezydenta nas dziwi, gdyż jeszcze rok temu Andrzej Szlęzak brylował w mediach broniąc uczestników Marszu Niepodległości – wypominają koledze z prawicy członkowie stalowowolskiego RN. Mimo braku dofinansowania, lista chętnych na wyjazd jest już dłuższa od ubiegłorocznej, a do Marszu został okrągły miesiąc. Przed rokiem stalowowolanie wyjeżdżający do Warszawy zostali niemiło potraktowani przez policję. Szlęzak wtedy ostro zareagował, przez co zyskał sporą popularność. Ci, którzy na Marsz wybierają się w tym roku liczą, że policja nie wyciągnie złych wniosków z odmowy finansowego wsparcia ze strony prezydenta. Ostatecznie, pieniądze to nie wszystko.

Jerzy Mielniczuk

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
mieszkaniec podkarpacia
mieszkaniec podkarpacia
7 lat temu

Koniec Anarchi.
Panie Prezydencie dziekuje za Pana stanowczosc i postawe prawdziwego Polaka.
Jak komu nie odpowiada wladza wbrana POPRZEZ WIEKSZOSC to niech sie zmywa. Koniec anarchi.
W Polsce rzadzi DEMOKRACJA a wiec WIEKSZOSC i byle bybek ktory chce protestowac niech sie wynosi a nie chce sie podporzadkowac pod LEGANIE WYBRANA WLADZE to niech sie wynosi nawet do Afryki zyc z murzynami. Glupki won ! Jedzcie do Rosji tam na was Putin czeka !
Dziekuje Panu Prezydentowi za postawe Polaka.

nemo
nemo
7 lat temu

Polacy z RN prezydent jest narodowcem ale ukraińskim.Życiorys sfałszował,matka-z Pysznicy i też ma chyba niemieckie korzenie,ojciec-osadnik ze Śląska a tu w Echu Dnia z dn.19.03.2013,prezydent wspomina o swoim dziadku,który jako dziecko przeżył rzeż wołyńską tylko dzięki temu,że jego matka schowała go w szafie…a Ukraińcy zapomnieli zapałek.Pomnik bohaterskiej babce chce zafundować a pieniążków dla Polaków skąpi.