Nasi Czytelnicy pojechali odwiedzić chorą Julkę

- Julkę bardzo ucieszyła wizyta naszych Czytelników oraz upominek od nich i słowa otuchy. 14-latka nawet nie myślała, że tylu ludziom jej los leży na sercu. Fot. Archiwum

DROHOBYCZ (Ukraina), PODKARPACIE.  Los 14-letniej Ukrainki – Julki bardzo poruszył naszych Czytelników.

Po ukazaniu się na naszych łamach dramatycznej historii 14-letniej Julki z Drohobycza na Ukrainie, którą adoptowała mająca polskie korzenie Olga Pawłowska, wielu z naszych Czytelników mailowało i telefonowało, by podzielić się z nami wzruszeniem, jakie wywołały w nich losy dziewczynki. Nie zabrakło także wśród naszych Czytelników chętnych do pomocy w sfinansowaniu leczenia 14-latki, a dwóch z nich wybrało się do Drohobycza, by odwiedzić Julkę.

Przypomnijmy. 14-letnia Julka z Drohobycza straciła kilka lat temu mamę, a biologiczny ojciec nie interesuje się nią. Dziewczyną cierpiącą na poważne schorzenie nerek opiekowała się babcia. Ukraińscy lekarze nie dawali Julce więcej niż pół roku życia. I dziewczynka i jej babka pogodziły się z tym. Dla Julki zabłysło światełko nadziei, gdy mająca polskie korzenie Olga Pawłowska postanowiła wraz z mężem adoptować 14-latkę. Dzięki temu Julka może liczyć na Kartę Polaka i leczenie w Polsce, a tu medycy widzą szansę na wyleczenie dziewczynki.

Nasi Czytelnicy są niezawodni!
Na razie, także dzięki naszym Czytelnikom, udało się uzbierać pieniądze na pierwszy konieczny zabieg – rekonstrukcję pęcherza. Julka w Centrum Zdrowia Dziecka zaprzyjaźniła się z przebywającymi tam polskimi pacjentami i intensywnie uczy się polskiego. – Sporo już umie  – zdradza Olga Pawłowska. – Jest pełna zapału do nauki – dodaje.

14-latka po konsultacjach w CZD wróciła do Drohobycza, jest u babci, która troskliwie się nią opiekuje podsuwając najsmaczniejsze kąski, by wnuczka nabrała sił. Niedawno Julkę spotkała niespodzianka: przyjechali do niej dwaj nasi Czytelnicy z okolic Lubaczowa! – O Julce dowiedzieli się z “Super Nowości” – mówi O. Pawłowska. – Chcieli ją poznać, wesprzeć w chorobie – opowiada adopcyjna mama 14-latki. Od nowych znajomych, których poruszył los chorej dziewczynki, Julka dostała łańcuszek z medalikiem Matki Bożej i zapewnienie, że wielu jest ludzi, którym nie jest obojętna. – Serdecznie dziękuję i pozdrawiam w swoim i Julki imieniu – głos O. Pawłowskiej łamie się ze wzruszenia.

My także dziękujemy naszym Czytelnikom! Jesteście niezawodni!

Dla tych, którzy chcą i mogą wspomóc Julkę w dalszym leczeniu podajemy nr kont, na które można wpłacać pieniądze. Konto złotówkowe: PKO BP SA I/O Przemyśl 41 1020 4274 0000 1602 0055 9294 l, konto walutowe: PKO BP SA I/O Przemyśl ul. Mickiewicza 2, 37-700 Przemyśl 41 10 20 4274 0000 1602 0055 9294 (ofiarodawcy spoza Polski przed numerem konta powinni dopisać PL a po numerze: SWIFT – BPKO PL PW) koniecznie z dopiskiem “Ofiara dla Julii”.

Monika Kamińska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.