Nasi piłkarze mają dać z siebie wszystko i grać fair play

Joanna Mucha przyznaje, że ostatnia medialna nagonka na nią nie jest przyjemna, ale skupia się teraz na swej pracy, a nie śledzeniu tabloidów. fot. Monika Kamińska

PRZEMYŚL. Ponad 20-stopniowy mróz nie przeszkodził Joannie Musze, minister sportu i turystyki w odwiedzeniu Przemyśla i uczestniczeniu w uroczystym otwarciu „Orlika” przy Zespole Szkół Usługowo-Hotelarskich i Gastronomicznych.

Wcześniej minister Mucha była na przemyskim stoku narciarskim. Podczas rozmowy z dziennikarzami szefowa polskiego sportu w rządzie Donalda Tuska stwierdziła, że …- W Polsce są jeszcze „białe plamy” sportowe. Około 700 gmin w naszym kraju nie skorzystało z żadnego projektu umożliwiającego dofinansowanie obiektów sportowych, jest wiele szkół bez sal gimnastycznych – martwiła się pani minister. -  Chcę się tej mapie przyjrzeć i uzupełnić ją, tym bardziej, że warto postawić na młodzież – dodała z uśmiechem podkreślając, że „ściana wschodnia” jest jej szczególnie bliska, bo sama na niej mieszka.

Joanna Mucha wspomniała też, że według wstępnych wyliczeń przez Przemyśl w czasie EURO 2012 będzie przepływać spora fala zagranicznych kibiców, głównie Niemców i Duńczyków zmierzających na mecze do Lwowa. – Przyjmijcie ich ciepło – zaapelowała do przemyślan. Na pytanie, czy w związku z tymi prognozami w Przemyślu będzie tworzona sieć eurowolontariuszy minister przyznała, że dotychczas tego nie rozważała, ale pomysł jest niezły i rozważyć go warto. Nie ukrywała też, że cudów się po naszej piłkarskiej reprezentacji podczas EURO 2012 nie spodziewa, ale będzie szczęśliwa, jeśli zagra ona najlepiej jak potrafi i fair play.

W planach pani minister Muchy jest tworzenie specjalnych klas i szkół sportowych w całym kraju, by młodzi ludzie mieli więcej szans na rozwijanie się sportowo i w przyszłości mogli godnie reprezentować nas w świecie.

emka

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.