Nastoletnie potwory

Kamil Wolan przed dokonaniem śmiertelnego pobicia uczęszczał do Ochotniczego Hufca Pracy, wcześniej chodził do zwykłego gimnazjum, ale tam nauka nie szła mu zbyt dobrze.

Mają zaledwie kilkanaście lat, a na sumieniu przestępstwa, za które latami nie wychodzi się zza krat.

Są młodzi, zdrowi, mają znajomych i rodziny, ale nie mają żadnego szacunku dla ludzkiego życia. Dla chwilowej satysfakcji, wyładowania nerwów potrafią pobić do nieprzytomności, zabić, zgwałcić, a nawet zbezcześcić zwłoki. Nastoletni przestępcy jeszcze nigdy nie byli tak brutalni.

Żyjemy w czasach, w których wszystko staje się coraz droższe. Jedyne, co traci na wartości to ludzkie życie. A najmniej warte zdaje się dla tych, którzy dopiero w nie wkraczają. W ciągu ostatnich miesięcy w naszym regionie doszło do wielu wstrząsających zbrodni, których sprawcami byli bardzo młodzi ludzie.

Zadźgał za 200 zł

Mateusz i Piotr. Obaj znali się od dzieciństwa. Razem się bawili, razem rozrabiali. Gdy dorośli, obaj balansowali na granicy prawa. Bywało, że wdawali się w bójki, czasem coś ukradli, potem coś sprzedali. Ani jeden, ani drugi nie czuli rodzicielskiej dyscypliny. Do tragedii doszło, gdy Mateusz zwlekał z oddaniem Piotrowi 200 zł za sprzedaż kradzionego telewizora. Pojechali do lasu, aby omówić swoje sprawy. Ponieważ dłużnik nie miał przy sobie pieniędzy, Piotr próbował wyrwać mu z samochodu radio. Mateusz zaczął bronić swojej własności i wówczas doszło między chłopakami do szamotaniny. W ruch poszedł nóż. Piotr co najmniej cztery razy dźgnął Mateusza w klatkę piersiową. Gdy ofiara napaści próbowała uciekać, rzucił się na niego. Zdarł z krwawiącego kolegi podziurawiony sweter i zawiązał mu z niego pętlę na szyi. Na koniec usiadł na konającym i uderzył go w twarz, by mieć pewność, że tamten nie daje już znaków życia. Potem, jak gdyby nigdy nic, wrócił do samochodu. Zatarł ślady. Przed odjazdem sprawdził jeszcze, czy chłopak nie żyje i nakrył jego ciało gałęziami. Wracając do domu, rozrzucał po lesie przedmioty z samochodu. Swoje zakrwawione ubranie zdjął, przywiązał do nich cegłę i wrzucił do stawu. Porzucił samochód. Po powrocie do domu umył się i poszedł spieniężyć radio, telefon i spodenki ofiary. 12 dni później odnaleziono zmasakrowane zwłoki młodego mieszkańca Rudnika nad Sanem. Proces odbył się błyskawicznie. 20-latek odsiaduje już wyrok. Nie wyjdzie na wolność wcześnie niż przed 2020 rokiem.

Wyciągali trumny i okradali szczątki

Innego rodzaju, ale nie mniej bulwersującego czynu, dopuściło się dwóch 19-latków i 21-latek w miejscowości Szewna. Trzej młodzi zwyrodnialcy najpierw zaprawili się alkoholem, a potem poszli na miejscowy cmentarz i zniszczyli kilkanaście nagrobków. Degeneratom nie wystarczyło niszczenie nagrobnych płyt, otwierali włazy i wyciągali trumny. Bliscy zmarłych, którzy przyszli na cmentarz kilka godzin po tym, jak doszło do profanacji zastali widok przypominający scenografię niskobudżetowego horroru. Groby były porozbijane, a na jednym z postumentów leżała trumna z otwartym wiekiem. Jak szybko ustalono przestępcy nie działali z pobudek satanistycznych, ale z chęci zabawy i dla zwykłego zysku. Ze skostniałej dłoni sprofanowanych zwłok zdjęli obrączkę, porozrzucali także na ziemię pozbawione już ciała kości.

Przestępców szukano niecałe trzy tygodnie. Po zatrzymaniu dwóch nastolatków prokuratura zdecydowała o publikacji ich wizerunków. Mieszkańcy Szewnej przeżyli kolejny szok. Spodziewali się, że dewastacji grobów i bezczeszczenia zwłok mogli dopuścić się jedynie bandyci o zakazanych twarzach. Tymczasem chłopcy, których zdjęcia trafiły do mediów wyglądali zupełnie zwyczajnie, mieli na sobie jeansy i kolorowe koszulki.

Zgwałcił dziecko i podniecał się bucikami

Kolejna bulwersująca sprawa z nastoletnim przestępcą w roli głównej jeszcze toczy się przed sądem. 19-latek z Nowej Dęby jest poddawany kolejnym badaniom seksuologicznym zanim usłyszy wyrok. Młody mężczyzna został oskarżony o gwałt na 10-letnim koledze. Razem służyli do mszy w jednej z parafii. Znali się i chłopiec ufał starszemu koledze. Chore zapędy Mateusza W. ujawniły się podczas jednego z powrotów z kościoła. Mężczyzna i dziecko szli razem, gdy nagle 19-latek zdjął spodnie i zmusił chłopca do seksu oralnego. Po powrocie do domu chłopczyk opowiedział rodzicom o tym, co go spotkało, a ci natychmiast powiadomili policję. Kryminalni nie mieli problemu ze znalezieniem sprawcy napastowania.

Po przeszukaniu mieszkania podejrzanego szybko okazało się, że jego zapędy nie wzięły się znikąd. W jego komputerze znaleziono setki filmów, w których dzieci padały ofiarą gwałcicieli. Pornografia dziecięca fascynowała go od dawna. W pokoju 19-latka ujawniono także dziecięce ubranka i buciki. Mężczyzna układał się z nimi do łóżka i traktował jak przytulanki. Część z nich ukradł z miejscowych placówek, w których uczą się dzieci.

Skatował nieznajomego

Jedna z najświeższych spraw, której sprawcą jest między innymi 16-letni chłopiec toczy się właśnie przed Sądem Okręgowym w Tarnobrzegu. 17-letni obecnie Kamil Wolan skopał wraz ze starszym od siebie o cztrery lata Kamilem Swatkiem przypadkowego przychodnia, którego ten drugi zaczepił po to, by poczęstował go papierosem. Podczas procesu nastolatek bez skrupułów i żadnych emocji opowiedział ile razy i w które części ciała kopał powalonego na ziemię mężczyznę. Chłopak bez żadnego powodu zadał leżącemu co najmniej kilka kopnięć. Kopał w głowę, w kark, tułów. Pamięta, że miał białe buty, bo było je widać w ciemnej uliczce, na której doszło do napaści. Konrad T. od kopnięć zadanych przez nastolatka i 21-letniego Damiana Swatka stracił przytomność. Przed ostatnimi ciosami nawet się nie bronił. Leżał bez ruchu z głową na chodniku, a tułowiem na ulicy, a jego kaci kolejnymi ciosami miażdżyli mu głowę.

17-latek powiedział w sądzie, że żałuje tego co się stało, ale nie sprawiał wrażenie skruszonego. Obecnie przebywa w ośrodku wychowawczym i ze względu na wiek grozi mu jedynie pobyt w placówce poprawczej. Gdyby proces przeciągnął się do czerwca przyszłego roku, wówczas miałby już ukończone 18 lat i kara za zbrodnię, której się dopuścił byłaby wyższa.

Śledząc wszystkie te sprawy nie sposób oprzeć się wrażeniu, że świat, w którym żyjemy nie jest już tylko dziwny jak śpiewał Czesław Niemen, ale jest zupełnie nienormalny.

Małgorzata Rokoszewska

 

do “Nastoletnie potwory”

  1. in23

    wszyskiemu jest winny nasz rząd i inaczej nie bedzie młodzi ludzie nie maj apracy nie maja za co życ, marzy mi się że kiedyś bedzie lepiej ale na pewno nie przy takich debilach jakich teraz w posce mamy i rządza polska…..a tak w ogóle to jestem za karą śmierći, powinna być i już

  2. kobi

    A Starostowo Powiatowe w Rzeszowie doprowadza do znszczenia i zamknięcia jedyną na podkarpaciu placówkę i szkołę która od wielu lat specjalizuje się w pracy z trudną młodzieżą. Chory kraj, chora władza to i młodzież z problemami.

  3. irek

    śmierć za śmierć, po co w czasach kryzysu utrzymywać tych zwyrodnialców?? zastrzyk i do widzenia z tego swiata,

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.