Nasz pacjent jest tańszy w leczeniu?

PODKARPACIE. Szpitalny Oddział Ratunkowy w rzeszowskim szpitalu dostaje ponad 8 tys. zł, gdański ponad 19 tys. zł, a płocki czy tarnowski po 15 tys. zł

Nie ważne czy trafi tu 100 chorych czy 600, szpital dostaje za to 8 624 zł. – Ze względu na istniejące tu centrum urazowe przywożą nam pacjentów z całego regionu z wielonarządowymi, rozległymi obrażeniami, w bardzo ciężkim stanie, nieprzytomnych, którzy wymagają najbardziej kosztownej diagnostyki i leczenia. Trafiają tu i tacy, których życie nie jest bezpośrednio zagrożone, ale też trzeba ich zbadać i zdecydować o dalszym leczeniu – mówi Janusz Solarz dyrektor Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie.

Ryczałty na SOR-y na Podkarpaciu są dużo niższe niż dostają porównywalne oddziały w innych rejonach kraju. Z czego to wynika? Czy nasi pacjenci są tańsi w leczeniu? – Na pewno nie, diagnozujemy i leczymy na takim samym poziomie jak reszta kraju. trafiają też do nas równie skomplikowane przypadki, bo pełnimy funkcję centrum urazowego (jako jeden z 14 ośrodków w kraju). Procedury wykonywane w ramach centrum urazowego nie są u nas w ogóle wycenione, a wymagają przecież dodatkowych dyżurów chirurgów czy anestezjologów. Dlatego szpital się zadłuża. Jedynym tegorocznym plusem jest wzrost limitów na większość oddziałów zabiegowych co pozwoli nam “nie iść w nadwykonania” – mówi Solarz.

Anna Moraniec

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.