Nasze dzieci słabo widzą

Fot. Anna Moraniec
Fot. Anna Moraniec

PODKARPACIE. 30 proc. pierwszoklasistów ma już zaburzenia widzenia, przyczyną których jest zbyt wczesny kontakt… z komputerem.

Najczęstszą wadą u dzieci jest nadwzroczność, której towarzyszyć może zez zbieżny lub rozbieżny. U części pierwszaków gałki oczne nie poruszają się w harmonijny i uporządkowany sposób, przez co dzieci są drażliwe, mają niskie poczucie własnej wartości i częste problemy ze skupieniem uwagi podczas czytania oraz zapamiętywania tekstu.

– Wady wzroku u dziecka trzeba wychwycić jak najwcześniej. Tylko wtedy można zlikwidować zeza czy niedowidzenie, a więc usunąć późniejsze problemy w nauce, kompleksy, inwalidztwo, a nawet kalectwo – mówi Ewa Jakubiec-Blajer, okulista z Rzeszowa. – Wczesne wykrycie daje możliwość wdrożenia wczesnej terapii i skutecznej korekty wzroku, leczenie u dzieci starszych nie rokuje już tak korzystnie. Często jest wręcz niemożliwe, bo po 8. roku życia niektóre zmiany są nieodwracalne.

Komputer to okulary na całe życie
Dlaczego tak dużo dzieci ma problemy ze wzrokiem? Czy to wina oglądania telewizji, czy kontaktu z komputerem? – Komputer ma bardziej ujemny wpływ na wzrok niż telewizor. Powoduje on napięcia mięśni ocznych wywołane pracą oka do tzw. bliży, co ma wpływ na wczesne ujawnienie krótkowzroczności oraz jej postęp – mówi pani doktor.

Im wcześniej pojawi się krótkowzroczność u dziecka, tym wada wzroku będzie większa w przyszłości. Pacjent z krótkowzrocznością nosi okulary na stałe, czyli do końca życia. Dziecko, patrząc w telewizor lub ekran komputera rzadziej mruga, co prowadzi do wysychania powierzchni oka i objawów z tym związanych takich jak: mrowienie, pieczenie, uczucie piasku pod powiekami. Aby złagodzić te dolegliwości należy stosować dostępne w aptekach preparaty sztucznych łez.

Anna Moraniec

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments