Natychmiastowy SOS

Gdyby samochody miały instalowane systemy eCall służby ratownicze byłyby powiadamiane o wypadku równocześnie z uderzeniem samochodu o przeszkodę.

KRAJ, PODKARPACIE. Od 2015 w samochodach będzie instalowany automatyczny system wzywania służb ratunkowych.

Komisja Europejska chce, aby systemy automatycznego wzywania pomocy (tzw. eCall) były obowiązkowo instalowane w każdym nowym samochodzie osobowym, a także w lekkich samochodach dostawczych. Do 2015 roku system ma działać w całej UE oraz w Chorwacji, Islandii, Norwegii i Szwajcarii. Ma to pozwolić na uratowanie setek ofiar wypadków rocznie, bo skróci czas interwencji służb ratowniczych.

Jak będzie działał system? Specjalny czujnik zainstalowany w samochodzie w razie poważnego wypadku automatycznie połączy się z europejskim systemem alarmowym i przekazuje służbom ratunkowym informacje o miejscu wypadku i lokalizacji pojazdu. Pozwoli to na uruchomienie pierwszej pomocy zaraz po zarejestrowaniu poważnego zderzenia, w przypadku, gdy pasażerowie rozbitego pojazdu nie są w stanie zrobić tego samodzielnie, a jest noc lub wypadek wydarzył się w mało zamieszkanej okolicy.

Idea dobra, ale…

- Pomysł na pewno dobry, ale znając życie trudny w Polsce do zrealizowania, przecież nawet numer ratunkowy 112, który powinien działać kilka lat temu nie działa tak jak powinien – mówią ratownicy ratunkowi z Rzeszowa.

Żeby zaś wprowadzić system eCall kraje muszą zapewnić szybkie i niezawodne połączenie pomiędzy montowanymi w samochodzie czujnikami i centralami służb ratowniczych. Dyrektywa nakazuje by wszystkie kraje dopilnowały też, by operatorzy telefonii komórkowej wbudowali w swoje sieci odpowiednie systemy pozwalające na wykrywanie sygnałów pochodzących z eCall, aby mogły być szybko i za darmo przekazane do centrów powiadamiania ratunkowego.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.