Nauczyciel odpowie za morderstwo matki

Fot. Archiwum

Fot. Archiwum

NISKO. Wkrótce proces w bulwersującej sprawie zabójstwa w nauczycielskiej rodzinie.

Do Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu trafiły już akta sprawy dotyczącej styczniowego zabójstwa w Nisku. Zbrodni na 73-letniej kobiecie miał się dopuścić jej 46-letni syn. Oboje przez lata pracowali jako wychowawcy młodzieży.

Do tragedii doszło 12 stycznia br. 73-letnia emerytowana nauczycielka i jej 46-letni syn, który poszedł w zawodowe ślady matki, mieszkali razem. Mężczyzna zaopiekował się kobietą dwa lata temu po tym, jak doznała ona udaru. Sam był rozwiedziony i nie utrzymywał kontaktów ze swoją rodziną. Jak wspominają sąsiedzi, gdy mężczyzna był trzeźwy, zachowywał się grzecznie i nie wzbudzał żadnych podejrzeń, agresywny stawał się jednak po alkoholu, którego, niestety, nadużywał. Z zebranego dotychczas przez śledczych materiału wynika, że oskarżony nad matką mógł znęcać się nawet kilka miesięcy. Zaledwie trzy tygodnie przed dokonaniem zbrodni w mieszkaniu mężczyzny doszło do jednej z takich awantur, którą usłyszeli sąsiedzi. Wezwani wówczas przez nich na miejsce policjanci rozmawiali z kobietą, ale mimo widocznych obrażeń ciała, nie chciała ona, aby udzielano jej pomocy, nie chciała także wyjaśnić, w jakich okolicznościach ich doznała.

Feralnego dnia informację o śmierci matki przekazał sam 46-latek. Zadzwonił po pogotowie twierdząc, że zauważył, iż przebywająca w pokoju obok matka nie daje znaków życia. Wstępne oględziny zwłok budziły jednak wątpliwości, co do prawdomówności mężczyzny. Sekcja potwierdziła wstępne przypuszczenia. Kobieta miała zasinienia na szyi i na kostkach, miała także złamaną kość jarzmową. Wszystko wskazywało na to, że została pobita i uduszona. Mężczyzna w chwili zatrzymania był kompletnie pijany, miał około 3 promile alkoholu we krwi.

17 września przed Sądem Okręgowym w Tarnobrzegu ruszy proces byłego nauczyciela. Za zabójstwo kodeks karny przewiduje od 8 do 15, 25 lat więzienia lub dożywotnie pozbawienie wolności.

Ponieważ z materiału dowodowego wynika, że śmiertelne pobicie nie było pierwszym przypadkiem przemocy, jaką wobec matki skierował 46-latek, odpowie on także za znęcanie się nad kobietą.

Małgorzata Rokoszewska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2013 Wszystkie prawa zastrzeżone.