Nauczyciel przed komisja dyscyplinarną

RZESZÓW W ubiegłym roku do komisji wpłynęło tylko 4 wnioski, a pozostałe zostały umorzone. Za co nauczyciele z Podkarpacia stawali przed komisją? Za fałszowanie dokumentów, za przyzwolenie na ściąganie podczas egzaminów, za manipulację zwolnieniami lekarskimi lub prowadzenie lekcji pod wpływem alkoholu. Jednak nasi pedagodzy na tle innych województw wypadają całkiem nieźle.

Nie wszystkie wnioski znajdują swój finał przed komisją dyscyplinarną. O tym, które tam trafiają decyduje rzecznik dyscyplinarny. W 2010 roku rzeszowskie Kuratorium Oświaty prowadziło 11 postępowań, z czego 4 wnioski wpłynęły do komisji. Pozostałe zostały umorzone. Porównując dane z innymi województwami mamy się, czym chwalić, gdyż np. w małopolskim, w minionym roku do komisji wpłynęło aż 53 wnioski, poza tym ich liczba w ubiegłym roku w rzeszowskim jest mniejsza niż w roku 2009.

Nauczyciel też człowiek, zarabiać musi

- Nasze pensje nie są wysokie. To żadna nowość. Proszę się nie dziwić, że szukamy sposobów by dorobić sobie parę groszy – mówi nauczycielka, jednego z rzeszowskich liceów. Szansę na awans lub premię są znikome, więc na Podkarpaciu nauczyciele stają przed komisją dyscyplinarną najczęściej z powodu… plagiatu. Dzięki sfałszowanym dokumentom podwyższają swoje kwalifikacje zawodowe, a tym samym zwiększają szansę na „sukces”. W ubiegłym roku do komisji wpłynęło 6 wniosków z powodu plagiatu. Czy naprawdę nauczyciele zarabiają tak mało by posuwać się do fałszowania dokumentów? W Polsce edukacja jest bezpłatna. Jednak w wyniku wprowadzenia 3 letnich liceów nastała moda na korepetycje. Obecnie mało, który uczeń nie uczęszcza na dodatkowe lekcje. Najwyżej cenią się nauczyciele przedmiotów ścisłych. – Moi uczniowie płacili 150 zł za półtorej godziny fizyki. Większość z nich zdała egzamin maturalny z tego przedmiotu powyżej 85 %. Dla mnie był to jeden ze sposób by utrzymać rodzinę. Obecnie nie udzielam lekcji ze względów zdrowotnych- mówi emerytowany nauczyciel i korepetytor fizyki w Rzeszowie. Łatwo więc wyliczyć, że jeżeli w ciągu tygodnia przyjmuje się 2 uczniów i udziela się lekcji po 150 zł to w przeciągu miesiąca można zarobić nawet 1200 zł, czyli mniej więcej równowartość miesięcznej pensji nauczycielskiej.

Jednak plagiat to nie wszystko. Do kuratorium trafiają wnioski z tytułu naruszenia praw i dobra ucznia. Zdarzają się również przypadki, kiedy nauczyciel zostaje wydalony z pracy z powodu prowadzenia zajęć pod wpływem alkoholu. Jeden z pedagogów latami brał kredyty i oszukiwał swoich kolegów, którzy byli jego poręczycielami. Sprawę w swoje ręce wziął sąd, który odebrał mu nawet paszport. Z kolei inny został przyłapany na kradzieży…śrubek, podczas praktyk, tłumacząc się że nie brał ich dla siebie, a dla warsztatu szkolnego. Obecnie Kuratorium nie chce udzielać informacji na temat przeprowadzanych spraw.

Czysty jak łza

Najczęstsze kary, jakie spotykają nauczycieli na Podkarpaciu to nagana z ostrzeżeniem i zwolnienie z pracy. Istnieje również możliwość wydalenia z zawodu oraz zwolnienia z pracy z zakazem przyjmowania ukaranego do pracy w zawodzie nauczycielskim.

- Większość kar dyscyplinarnych podlega zatarciu, a odpis orzeczenia o ukaraniu dołączony do akt osobowych nauczyciela podlega zniszczeniu po upływie 3 lat od dnia doręczenia-mówi Henryk Rogus, Rzecznik Dyscyplinarny dla Nauczycieli. Tak czy inaczej po upływie tego czas nauczyciel zaczyna wszystko od początku …czysty jak łza.

Karina Kaszowska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.