Nauczyciele: – Mamy dość!

Rozgoryczeni nauczyciele wyjdą na ulice, by walczyć o swoje prawa i żądać dymisji Zalewskiej. Fot. Wit Hadło

Rozgoryczeni nauczyciele wyjdą na ulice, by walczyć o swoje prawa i żądać dymisji Zalewskiej. Fot. Wit Hadło

KRAJ. Pracownicy oświaty zapowiedzieli ogólnopolską manifestację na 21 kwietnia.

Związek Nauczycielstwa Polskiego ogłosił, że w sobotę, 21 kwietnia, o godz. 12 będzie protestował przed siedzibą Ministerstwa Edukacji Narodowej w Warszawie. Nauczyciele nie są wstanie dłużej tolerować tego, co się dzieje w oświacie. Jak twierdzą, mają dość niskich zarobków, złego ministra edukacji, zmian wprowadzanych bez ich akceptacji, a także niszczenia statusu zawodowego pedagogów. Żądają podwyżek na poziomie 1000 zł, dymisji Anny Zalewskiej oraz szacunku dla nauczycieli.

Wszystkie sprawy, które były we wniosku o odwołanie pani minister są podstawą działań ZNP. Pensja zasadnicza nauczycieli waha się od 2,4 do 3,3 tys. zł brutto. Obiecane podwyżki wyniosły od 95 do 168 zł, a obietnice minister o godnych pensjach spełzły na niczym. Jak podkreślają nauczyciele, to nie poprawi ich sytuacji finansowej i nie podniesie prestiżu zawodu nauczyciela.

ZNP żąda odwołania szefowej MEN. Powody? Wdrożenie nieprzygotowanej reformy, zniszczenie 18-letniego dorobku gimnazjów, spowodowanie chaosu organizacyjnego i kadrowego w szkołach, pozorowanie dialogu, składanie deklaracji bez pokrycia. To tylko część. Pedagodzy krytycznie oceniają Zalewską za przyzwolenie na pracę nauczycieli w formie wolontariatu, likwidacja niektórych dodatków i uprawnień socjalnych, wprowadzenie podziałów w radach pedagogicznych przez ustanowienie dodatku za wyróżniającą pracę tylko dla nauczycieli dyplomowanych, dalsza pauperyzacja środowiska pracowników oświaty. A to wszystko bez zgody środowiska nauczycielskiego. – Zniszczyła polską oświatę. Zlikwidowała gimnazja i pozostawiła nauczycieli samych sobie. Mamy teraz efekty na Podkarpaciu, gdzie codziennie się zderzam z problemami ludzkimi – podkreśla Stanisław Kłak, prezes ZNP na Podkarpaciu. – Reformę się wprowadziło, ale jest realizowana przez nauczycieli i nie ma żadnej pomocy. Są sytuacje, kiedy nawet pani kurator nic nie może zrobić. Ja się nie dziwię, bo tak zostało skonstruowane prawo – zauważa.

- W wyniku reformy edukacji w naszym regionie od września będą zwolnienia nauczycieli - mówi Stanisław Kłak, prezes podkarpackiego okręgu ZNP. - Jednak dopiero po 20 czerwca będzie wiadomo, ilu ich odejdzie ze szkół. Fot. Wit Hadło

– Trudno powiedzieć, ile osób z Podkarpacia pojedzie na manifestację. Na Podkarpaciu ludzie obawiają się konsekwencji, jeżeli się uzewnętrznią – mówi Stanisław Kłak, prezes ZNP na Podkarpaciu.

Minister edukacji zlikwidowała cześć uprawnień belfrów, wydłużyła awans zawodowy; wprowadziła permanentną ocenę pracy. Ograniczyła również dostęp do urlopów dla poratowania zdrowia. – Mamy coraz więcej obowiązków, a coraz mniej praw. Nie zgadzamy się na niekorzystne zmiany w awansie zawodowym oraz wprowadzanie zasad oceniania, które uniemożliwią osiąganie wyższych zarobków – mówią rozgoryczeni nauczyciele.

Wioletta Kruk

do “Nauczyciele: – Mamy dość!”

  1. hijena

    nauczyciele i lekarze ,to najbardziej roszczeniowe grupy zawodowe w Polsce.A zarobki? Mozna sprobowac handlu pietruszką,ale tam trzeba nosić skrzynki.I tak zle i tak niedobrze.

  2. zdziwiony

    Ale żeby nie było jednostronnie ,tym razem inny Profesor /na szczeście dla Rzeszowiaków / taki co nie
    ” integruje środowisk kobiecych” ,ale za to potrafi całkiem niezłe mosty budować i robotę na budowie i w szkole zna, jak własną kieszeń ! :-) Takich też na szczęście jest też w Rzeszowie jeszcze kilku :-)
    Temu nie w głowie manify Broniarza ,szpan i gwiazdorzenie !
    Bo autorytet jak sie ma ,to nie walczy się o niego na manifach czarnych parasolek :-)

    http://www.mostypolskie.pl/aktualnosci/profesor-z-podkarpacia,0,1227,.html

  3. zdziwiony

    ZNP i wszystko jasne !
    Towarzysz Broniarz znowu swoje !
    A do roboty to towarzystwo, które ma 3 miesiace urlopu w roku i ciągłe pretensje , ciągłe ambicje na wyrost i „niedowartościowania „, ale żadnej trudniejszej pracy nie widziało ,niech popróbuje jak pracuje na budowie kierownik budowy, albo inny „Maliniak ” i jaka jest odpowiedzialność za ich pieniadze ,to nie to co „profesury „od psycho -spycho -socjo-logii i marketingu z zarządzaniem” i ” baaardzo ważnej integracji ” !
    Patrz niżej !

    https://youtu.be/YnHnzCDf7P0

    p.s
    Wiem co piszę ,bo miałem okazję poracować i na budowie i w szkole i na zarobki w stosunku do realnie wykonywanej pracy, nie narzekałem ani tu ,ani tam ! Tylko mnie kochani ,drodzy Redaktorzy nie cenzurujcie czasem ,bo demokracja przecie jest ! :-)
    Tombola wyżej ,też wie co pisze !

  4. Tombola

    ŻADEN nauczyciel nie dostaje gołej pensji, wiec dlaczego zawsze podaje się podstawowe pensje?! Wystarczy zerknąć na oświadczenia majątkowe licznych radnych nauczycieli, żeby zobaczyć, że prawdziwe pobory to 4-5 tys. Wszystkim żadajacym 1000 zl podwyżki radze zmienić robotę i UCZCIWE zarabiać. 8 godz. dziennie, 4 tyg urlopu, zadnych zielonych pseudo szkół, wycieczek, urlopow na podrasowanie zdrowia, wyjść do kin, na wystawy i buk wie co jeszcze. Wypieprzyć karte nauczyciela to bedzie sprawiedliwie. Dla wszystkich

    • aa

      A skad wziales te 5 tys?? Moja zona pracuje z dziecmi uposledzonymi i mimo dodatkuz z tego tytulu ma ok 4,5 tysbr! Wez sobie 20 dzieci i jedz na wycieczke, do kina czy wystawe to przestaniesz pisac glupoty. W autokarze wiele dzieci zyga jak koty bo rodzice nie dali lekow, dzieci robia co chca bo nie sluchaja polecen, nie maja odpowiednich ubran, chusteczek, nie potrafia same skorzystac z WC (nawet w 4 klasie). Zarowno dzieci jaki rodzice o wszystko maja pretensje ale dziecka wychowac nie ma kto…

      • dobra rada

        do aa

        Posłuchaj stary ,poradź żonie niech rzuci taką robotę i zatrudni się na Politechnice w Katedrze Mostów ,tam już luz blus będzie miała ,zarobi więcej i nie będzie uczyć jak korzystać z WC ,tylko zrobi wykład z „belek „, albo z ugięc mostów , a dla rozrywki policzy ugięcia wiaduktuu o długości kilometra pod obciążeniem kilkudziesiecu ton ,to przecież bajka dla twojej żony i studenc też ją chętnie posłuchają ,bo oni już z WC korzystać potrafią i nie żygają, w dzień ,a twoja żona to fachura pewnie niezła i wszechstronna, dobrze wykształcona , to i dowartościuje się przy okazji, nie będzie się marnować,habilitację też migiem zrobi ,bo przecież nawet marny inżynier potrafi most zbudować i równanie różniczkowe rozwiązać,a co dopiero ONA ! Niech się kobitka nie marnuje,profesure trza robić, jak ta piękność wyżej
        Pozdro !

    • Bezsens

      Szukaj buka w lesie… Tylko nie wiem czy odpowie na twoje pytania ;) chociaż bardziej przydałby ci się chyba polonista

Skomentuj

Uważaj, co piszesz. W Internecie nie jesteś anonimowy!

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.