Nenadic zarzucił Stal

Szczypiorniści Stali długo stawiali zacięty opór liderowi rozgrywek Superligi, ale ostatecznie musieli uznać jego wyższość. Fot. PAP

SUPERLIGA. WISŁA PŁOCK – TAURON STAL MIELEC. Nasz zespół napsuł sporo krwi liderowi, ale nie umiał znaleźć recepty na zatrzymanie najlepszego strzelca rywali.

Jak zwykle szczypiorniści Stali mocno postawili się Wiśle Płock. Kto wie, czy tym razem w końcu nie udałoby im się pokonać zespołu z Mazowsza, gdyby ten nie miał w swoich szeregach Petara Nenadicia. Co prawda gdy ważyły się losy meczu, jego na parkiecie nie było, ale wcześniej zdołał rzucić naszej drużynie aż piętnaście bramek, co miało kolosalny wpływ na wynik tej rywalizacji.

Ekipa z Płocka, to jeden z dwójki ligowych hegemonów, którzy zdecydowanie bardziej “leżą” podopiecznym Ryszarda Skutnika. Potwierdziło się to w sobotę, gdy oba zespoły stoczyły zacięty pojedynek, choć na papierze Wisła powinna była wygrać bez większych kłopotów. Tak się nie stało, bo goście od początku postawili się liderowi Superligi. Co więcej, to oni lepiej prezentowali się w pierwszej odsłonie tego pojedynku, którą zresztą wygrali jednym trafieniem (17-16). Stal w tym okresie grała i walczyła zespołowo, podczas gdy miejscowi próbowali głównie indywidualnych szarż. Gdyby nie wspomniany Nenadic, nasz zespół miałby o wiele bardziej pokaźną zaliczkę.

Stal nie pasowała
Po zmianie stron nadal to ten zawodnik “trzymał” dla Wisły kontakt ze Stalą, to po jego trafieniach miejscowi wyszli na prowadzenie (21-19). Mielczanie jednak nie pasowali i wynik oscylował wokół remisu. W końcówce jednak Nenadica złapały skurcze i “nafciarze” musieli zagrać bardziej zespołowo. Wyszło im to na dobre; po bramkach Michała Kubisztala, Muhameda Toromanovica i Valentina Ghionei w 56. min było już 32-27 dla płockiej ekipy. Takiej przewagi nasz zespół nie był w stanie już zniwelować, choć gdyby w końcówce trafili Adam Babicz i Damian Kostrzewa, mecz mógłby trzymać w napięciu do samego końca.

WISŁA    34
STAL    29
(16-17)
WISŁA: Sego, Wichary – Nenadic 15, Kubisztal 4, Spanne 4, Kavas 3, Toromanovic 2, Wiśniewski 2, Eklemovic 1, Ghionea 1, Nikcević 1, Syprzak 1, Ilyes, Twardo
STAL: Kryński, Lipka – Kostrzewa 6, Szpera 5, Sobut 4, Babicz 3, Krzysztofik 3, Chodara 2, Gliński 2, Janyst 2, Wilk 2, Gawęcki, Gudz, Krieger.

Sędziowali: Rafał Krawczyk oraz Grzegorz Wojtyczka (Katowice). Kary: 14 min. oraz 6 min. Widzów 2000.

p

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.