NFZ zalega ponad 25 mln złotych!

MIELEC. Drzewiecki miał trochę racji z tym dzikim krajem – denerwuje się Józef Smaczny.

Najlepsza od lat pod względem usług lecznica publiczna na Podkarpaciu jest zmuszona do ograniczenia działalności, w tym redukcji pacjentów. Dlaczego? Bo NFZ zalega jej ponad 25 mln złotych tytułem nad wykonań i ustawy 203. – To skandal pokazujący, że minister Mirosław Drzewiecki miał trochę racji z tym dzikim krajem – ostro komentuje Józef Smaczny, szef Rady Społecznej mieleckiego szpitala.

Narodowy Fundusz Zdrowia zalega lecznicy ponad 12 mln zł tytułem leczenia pacjentów ponad limit w latach 2008-10. Kolejne 13 mln zł, które szpital wygrał z NFZ w sądzie, ma pokryć dwie podwyżki w ramach tzw. ustawy 203. W sumie jest to – bagatela – ponad 25 mln zł.

Hannibal ante portas

Problem w tym, że ich nie ma. A szpital krwawi. Na alarm bije były parlamentarzysta, a obecnie radny powiatowy Andrzej Osnowski. – Zaległości są porażające – grzmi. – Musimy mieć świadomość, że przez to wykonywane są tylko nagłe przypadki. Czas oczekiwania na usługi znacznie się wydłużył. Jako odpowiedzialni za bezpieczeństwo mieszkańców, musimy działać tu i teraz. Bo, jak mawiali Rzymianie „Hannibal ante portas” (Hannibal u bram).

Starosta Andrzej Chrabąszcz apeluje o cierpliwość. – Poczekajmy na rozstrzygnięcia sądowe i dopiero po ich zakończeniu rozpocznijmy działania – przekonuje. Emocji za to nie kryje Józef Smaczny, od 10 lat szef rady społ. przy szpitalu. – To pokazuje, że pan minister Mirosław Drzewiecki miał trochę racji z dzikim krajem – ostro komentuje – Jest prawomocny wyrok, który nakazuje zapłatę nam 13 mln zł. A mimo tego, NFZ gra na czas – dowodzi.

Na Mazowszu szpitalom jeszcze zostaje

- W sumie zalega nam 25 mln zł. W normalnym kraju, instytucje, które wykonują usługi na dobrym poziomie są dobrze opłacane. A u nas jest zupełnie odwrotnie. Zaległości NFZ to nie są tylko tzw. nad wykonania. To są też zaniżone kontrakty, które absolutnie nie odpowiadają potrzebom społecznym. Pieniędzy w systemie służby zdrowia nie jest za mało. Bo szpitale na Mazowszu mają tyle pieniędzy z NFZ, że nie są w stanie zrealizować swoich kontraktów.

A może problem nad wykonań bierze się z przesadnej ambicji mieleckiego szpitala? – Nie z tego to wynika – zapewnia Smaczny. – Bo, jeśli na OIOM trafi człowiek nieprzytomny, to trzeba go przyjąć. Lekarz przecież składa przysięgę Hipokratesa i nie może tego odmówić. Trafiają do nas pacjenci nie tylko spoza powiatu, ale i województwa. Swojego czasu był u nas wiceprezydent Krakowa. Dla mnie to ogromna nobilitacja. Dla innych widocznie nie…

Komentarz:

Józef Smaczny, przewodniczący Rady Społecznej przy mieleckim szpitalu:

- W normalnym kraju, instytucje, które wykonują usługi na dobrym poziomie i jest na nie popyt, mają doskonałą kondycję finansową. U nas jest odwrotnie. Minister Mirosław Drzewiecki miał trochę racji z tym dzikim krajem. Bo nie jest tu do końca normalnie.

Paweł Galek

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.