Nie bądź jeleń, nie daj się fiskusowi!

Fot. Wojciech Preisner

13 procent skontrolowanych przedsiębiorców nie wystawiało paragonów. Kosztowała ich to sporo bo mogli dostać za to od kilkuset do nawet prawie 3 tys. zł mandatu. W skali kraju fiskus nałożył 2,5 mln zł kar na przedsiębiorców w ramach akcji “Nie bądź jeleń, weź paragon”. Ministerstwo finansów mówiąc o akcji powołuje się na szczytne cele i obronę praw konsumentów, w rzeczywistości chodzi o dodatkowe pieniądze dla budżetu poprzez presję kary.

Wzmożone kontrole wydawania paragonów objęły 55 tys. podmiotów w Polsce (co 50-siąty punkt handlowy) w ich wyniku w ponad 7 tys. z nich stwierdzono brak wydawania dowodu zakupu. Posypały się mandaty. Za takie przewinienie grozi od 138 do 2772 zł mandatu. Kontrolerzy nałożyli kar na 7 tys. firm, można wiec wyliczyć, że średnio każda zapłaciła po prawie 360 zł.

Ministerstwo organizując co roku tę akcję podkreśla przede wszystkim, że chodzi o dobro klientów. Bo jeśli nie otrzymują paragonu to nie mają dowodu zakupu a więc możliwości reklamacji. Ponadto ministerstwo twierdzi, że przedsiębiorcy przyłapani i ukarani podczas akcji zaczynają “efektywniej” płacić podatki. Przyłapani na nie wydawaniu paragonów zaczynają potem wpłacać średnio o 20 procent wyższe podatki. Według szacunków ministerstwa gdyby wszystkim handlowcom tak “skoczyła” efektywność to budżet zyskał by na tym 50 mld zł rocznie, czyli kwotę potrzebną na zbudowanie 3 tys. km autostrad.

Założenie piękne tylko, że wynika z niego, iż fiskus wręcz zakłada, że wszyscy przedsiębiorcy w Polsce są nieuczciwi i każdemu z nich można zwiększyć efektywność podatkową. Może jest to nadinterpretacja, ale wynika z niej, że organy podatkowe uważają, że przedsiębiorcy w Polsce bez wyjątku migają się od podatków i kontrola może sprawić, że stają się rzetelniejszymi podatnikami.

***

Uzasadnienie dla akcji kontrolnej w pewnym sensie obnaża tok myślenia polskich organów podatkowych. Wyliczenia ministerstwa są o tyle nie na miejscu, że sugerują, iż wszyscy przedsiębiorcy w jakimś stopniu kombinują  i każdy z nich mógłby wpłacić więcej podatków po odpowiednim zdyscyplinowaniu. Dodać warto, że takie uzasadnienie akcji brzmi wręcz jak niesławna maksyma “dajcie mi człowieka, a znajdzie się na niego paragon, tzn. paragraf”.

Artur Getler

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.