Nie będzie 3 miesięcy wakacji

PODKARPACIE, KRAJ. MEN dementuje plotkę o zmianach w roku szkolnym 2011/2012

Duże emocje wywołała wczoraj informacja, że Ministerstwo Edukacji Narodowej planuje wcześniejsze rozpoczęcie roku szkolnego 2011/12. W związku z organizacją Euro 2012 przyszły rok szkolny miałby się skończyć 8 czerwca, w dniu rozpoczęcia piłkarskich mistrzostw Europy. Aby wystarczyło czasu na naukę, tegoroczne wakacje musiałby się skończyć już 15 sierpnia.

- Rok szkolny 2011/2012 rozpocznie się w czwartek 1 września 2011 r., a zajęcia dydaktyczne zakończą się w ostatni piątek czerwca, czyli 29 czerwca 2012 r. – oświadczyło wczoraj po południu MEN. – Prowadzone są natomiast prace nad przygotowaniem najefektywniejszych rozwiązań prawnych, które zapewnią przede wszystkim bezpieczeństwo uczniom w trakcie trwania Euro 2012.

Chodzi o projekt nowelizacji rozporządzenia w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach. Wprowadzone mają być do niego przepisy pozwalające na zawieszenie zajęć przez lokalny samorząd i dyrektora szkoły na pewien czas w związku z wydarzeniami ogólnopolskimi i międzynarodowymi o charakterze masowym, które mogą zagrozić bezpieczeństwu uczniów, uniemożliwić dotarcie do szkoły i placówki lub powrót z niej, a także organizację zajęć w szkole i placówce. Projekt ten w najbliższym czasie będzie poddany konsultacjom zewnętrznym.

Rodzice uczniów mogą wiec spokojnie planować tegoroczne wakacje. Ich pociechy nie będą musiały wracać do szkół przed 1 września. Prysły też marzenia uczniów o prawie trzymiesięcznych wakacjach w roku 2012. Wręcz odwrotnie, będą one dość krótkie. Zaczną się dopiero 30 czerwca i skończą 2 września, czyli będą trwały 65 dni. Dla porównania, tegoroczne wakacje w wielu szkołach zaczną się już w czwartek, 23 czerwca (Boże Ciało) i będą miały 70 dni.

Krzysztof Rokosz

do “Nie będzie 3 miesięcy wakacji”

  1. wieslaw

    zastanawiam sie troszke i zapytuje,czy nie lepiej ,jak w reszcie europy wziasc pod uwage mozliwosci urlopowe rodzicow i dopasowac rodzinnie terminy wakacyjne (pomijajac nasze kochane tradycje) do Mozliwosci urlopowych wedlug dat oprocz swiatecznych,tez sezonowych.Z tego co znam tylko w Naszym kraju sumuje sie taka dluga ciaglosc wakacji,ktora konkuruje z systemem urlopowym rodzicow a co zy tym idzie pracodawcow.Niech w koncu ktos przystanie i zastanowi sie nad tym,zeby to zaczelo sluzyc a nie kamplikowac rodzinom,dzieciom,firmom i interesom krajowo-przyszlosciowym.Przeciez to w koncu chodzi o tych,ktorzy maja byc sola przyszlosci Polski.A robimy z Nich eksperymetalne larwy,ktore dzisiaj sa a jutro…?!

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.