Nie będziemy ścigać się o Grand Prix

 -  Nie przewiduję lokautu w Speedway Ekstralidze. Działacze nie powinni podchodzić ambicjonalnie do podpisywania kontraktów – mówi Marta Półtorak, prezes Speedway Stali.

W ubiegłym tygodniu zaakceptowany został nowy regulamin Speedway Ekstraligi. W środowisku żużlowym pojawił się z kolei pomysł wprowadzenia przepisu regulującego wysokość kontraktów. Przeciwna temu jest Marta Półtorak, której najnowszym pomysłem jest organizacja w Rzeszowie turnieju Grand Prix.
- Jeden zawodnik z Grand Prix i KSM skutecznie powinny ograniczyć żądania finansowe najlepszych zawodników. Światowa czołówka zawsze będzie się ceniła, ale tych zawodników naprawdę jest niewielu. Wysokość kontraktu powinna być tylko i wyłącznie sprawą pomiędzy pracodawcą, a pracownikiem, w tym wypadku klubem i zawodnikiem. Nie byłoby całego problemu, gdyby prezesi nie podchodzili ambicjonalnie do podpisywania kontaktów, a wykazywali się większą rozwagą i myśleniem biznesowym – przekonuje Półtorak.

Lampart chce zostać
W rzeszowskim klubie trwają intensywne prace nad skonstruowaniem składu na sezon 2012. Ważne umowy mają Jason Crump, Lee Richardson i Rafał Okoniewski. – Rozmowy trwają. Na pewno chcemy wzmocnić zespół. Co z Maćkiem Kuciapą i Dawidem Lampartem? Rozmawiałam z Dawidem i on chce podjąć rękawicę i zostać. Czy tak się stanie, nie wiem. Mogę jednak zapewnić, że jeśli będziemy mieli do wyboru pozyskanie innych zawodników, prezentujących podobny poziom, to na pewno postawimy na naszego wychowanka – kontynuuje Półtorak. – Nie wiem, gdzie będę jeździł w przyszłym sezonie. Na razie muszę odpocząć po tym i zastanowić się, co dalej. W każdym razie żadnych rozmów z rzeszowskim klubem jeszcze nie przeprowadziłem – dodaje kapitan PGE Marmy, Maciej Kuciapa.

Umowa polskich miast
Na stadionie miejskim w Rzeszowie trwa obecnie budowa nowej trybuny, jeszcze w tym roku ma również rozpocząć się modernizacja istniejącej. Według prezes Marty Półtorak, po zakończeniu wszystkich prac, obiekt w stolicy Podkarpacia będzie gotowy na organizację cyklu Grand Prix. Jednak rzeszowski klub nie ma zamiaru starać się o jego organizację na obecnych zasadach. – Organizatorzy GP wykorzystują fakt, że polskie miasta walczą ze sobą o poszczególne turnieje i oferują astronomiczne kwoty. My na pewno nie będziemy się w ten sposób ścigać o Grand Prix. Wg mnie najlepszym sposobem byłaby umowa poszczególnych polskich miast, chcących organizować GP, być może pod nadzorem PZMot, określająca kto i kiedy będzie organizował zawody. Wówczas pozyskanie praw do turnieju GP kosztowałaby zdecydowanie mniej i obeszło by się bez podbijania stawek, które już teraz są bardzo wysokie – kończy Marta Półtorak.

Marcin Jeżowski

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.