Nie chcą “truciciela” za sąsiada

Mieszkańcy Młodowic i innych wiosek już raz zablokowali drogę. – Nie zgadzamy się na recykling tutaj – postawili sprawę jasno. Fot. Archiwum

MŁODOWICE, FREDROPOL. Ludzie nie chcą recyklingu odpadów tuż obok domów. Popierają ich sąsiedzi bliżsi i dalsi.

Spółka “Ziemia Polska” spod Warszawy chce na terenie byłego PGR-u w Młodowicach–Osiedlu prowadzić recykling odpadów organicznych. Powołuje się przy tym na kontynuację działalności prowadzonej tu za PRL-u. – To bzdura! – mówią mieszkańcy. – Nie zgadzamy się na to! W pobliżu czegoś takiego nie da się normalnie żyć – dodają.

Popiera ich wójt gminy Fredropol, Mariusz Śnieżek, który negatywnie zaopiniował wniosek firmy o zgodę na taką dzielność skierowaną do Starostwa Powiatowego w Przemyślu. Starostwo o stanowisku wójta już powiadomiło firmę “Ziemia Polska”. Ma ona 5 dni od chwili otrzymania powiadomienia na “wykonanie” kolejnych ruchów.

Protest ludzi z Młodowic Osiedla popierają ich bliżsi i dalsi sąsiedzi, czyli mieszkańcy okolicznych wiosek w gminie Fredropol, a także podprzemyskich Hermanowic. – Recykling tak niewinnie brzmi, ale tu chodzi o zatrucie u nas powietrza, gleby i wody – mówią. – To nie tylko problem Młodowic, ale nas wszystkich – mówili mieszkańcy Hermanowic na spotkaniu wiejskim. – Doświadczenia innych miejsc, w których powstała podobna działalność pokazują, że nie da się tam funkcjonować nie tylko w najbliższym otoczeniu, ale i w okolicy z powodu choćby smrodu, jaki wytwarzają odpady organiczne – zauważyli dodając, że w Młodowicach jest potok, który wpada potem do Wiaru, w grę wchodzi zatem też skażenie wody.

Mieszkańcy – Firma kłamie
Zdaniem wszystkich protestujących firma wprowadza w błąd władze samorządowe twierdząc, że jej działalność ma być rzekomo kontynuacją dawnej prowadzonej na tym terenie. – Spółka chce w ten sposób ominąć prawo i konieczność uzyskania pozwoleń na nową działalność – podkreślają ludzie. Twierdzenia przedstawicieli firmy, jakoby miała ona do recyklingu odpadów organicznych wykorzystywać pojemniki i infrastrukturę po byłym PGR-ze uważają za wręcz kpinę. Słowa ich potwierdza Bogusława Szmigielska, rolniczka, która prowadzi gospodarstwo na terenach byłego PGR-u w Rybotyczach i prezes ogólnopolskiego Zrzeszenia Rolników Ekologicznych “BIOPOLSKA”. – Infrastruktura po PGR-owska nie nadaje się do prowadzenia działalności nawet rolniczej, nie mówiąc o recyklingu odpadów organicznych – podkreśla doświadczona rolniczka dodając, że odpady te najpewniej byłyby odpadami zewnętrznymi, bo okolicy wystarcza w zupełności działający punkt recyklingowy w Leżachowie. – Oznacza to zwyczajnie degradację gleb, powietrza i wody, a także niebezpieczeństwo dla chronionych gatunków objętych programem “Natura 2000” – dodaje.

Wójt na “nie”
Zgodnie z procedurą przemyskie starostwo poprosiło o opinię w tej sprawie wójta gminy Fredropol, Mariusza Śnieżka. Ten negatywnie odniósł się do pomysłu recyklingu odpadów organicznych w Młodowicach. Decyzję jednak podejmuje starostwo. – Poinformowaliśmy zainteresowaną firmę o negatywnym stanowisku wójta – powiedziałam nam Marcelina Wieczorek ze Starostwa Powiatowego w Przemyślu. – Od chwili otrzymania tej informacji ma ona 5 dni na podjęcie dalszych kroków – dodała.

Monika Kamińska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.