Nie chcemy dwupasmówki, tylko normalnego dojazdu

Mieszkańcy osiedla Łuże proponują budowę drogi dojazdowej na tym kamienistym podłożu. - to “stara, bardzo dobra niemiecka robota” i zrywanie jej jest marnotrawieniem publicznych pieniędzy – piszą w liście otwartym. Fot. Autor

MIELEC. Odcięci od świata ludzie piszą list, w którym proszą o drogę do swych domostw

Wciąż nie widać choćby światełka nadziei dla mieleckiego osiedla Łuże, które jest odcięte od świata. Mieszkańcy od lat nie mogą doprosić się od lokalnych władz budowy jedynego dojazdu do swych domostw. W końcu napisali list otwarty. – Wcale nie chcemy dwupasmowej drogi z oświetleniem, prosimy o normalny dojazd, którym będziemy mogli również wozić dzieci, chorych bez obaw o ich zdrowie i życie – piszą mielczanie.

Przypomnijmy, że starosta Andrzej Chrabąszcz wstrzymał działania związane z budową dojazdu do os. Łuże. na wieść o tym, że prezydent Janusz Chodorowski wyłożył na ten cel 250 tys. zł, czyli, jak szacuje starosta, ok. 10-15 proc. kosztów całego przedsięwzięcia.

“Stara, bardzo dobra niemiecka robota”
Jak się okazuje, zwolennikami tańszego rozwiązania są również mieszkańcy Łuża, którzy napisali w tej sprawie list otwarty do lokalnych władz. W piśmie posiłkują się opinią – jak twierdzą – niezależnego i doświadczonego kierownika robót drogowych oraz dodatkowo, projektanta. – Obaj stanowczo stwierdzili, że istniejąca podbudowa drogi to “stara, bardzo dobra niemiecka robota” i zrywanie jej jest marnotrawieniem publicznych pieniędzy.

Przeczytaj pełny tekst artykułu w papierowym wydaniu Super Nowości

Paweł Galek

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.