Nie chcemy myjni w środku osiedla!

- Całodobowa myjnia ma powstać na tym placu. Dla nas to nie do zaakceptowania – mówią mieszkańcy osiedla Słoneczny Stok.

RZESZÓW. Decyzja o budowie uciążliwej inwestycji zapadła bez wiedzy mieszkańców.

- Kiedy kupowaliśmy mieszkania, w spółdzielni mówiono nam, że na tej działce będzie teren rekreacyjny – twierdzą rozżaleni mieszkańcy osiedla Słoneczny Stok pomiędzy ul. Leską i Nowosądecką. – Już po wprowadzeniu się do bloków okazało się, że zamiast tego będziemy mieli pod oknami całodobową myjnię samochodową i sklep Biedronka – denerwują się ludzie, którzy zebrali już 150 podpisów przeciw niechcianej inwestycji.

Jak mówią mieszkańcy, w grudniu gdy mieszkania były oddawane, było tam tylko bagno. Wcześniej w spółdzielni Projektant powiedziano im, że na podmokłym obszarze nie da się nic zbudować i zostanie tu teren zielony.

- Później dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, że będzie tam Biedronka – dodaje pan Marek, mieszkaniec osiedla. – Na zebraniu w spółdzielni potwierdzono to, ale komentowano, że będzie to lekka konstrukcja, typowy “blaszak”. Zapewniano też, wjazdy do sklepu będą od ul. Bł. Karoliny i Krośnieńskiej.

Wiosną na działce zaczęła się budowa. Wkrótce okazało się, że to nie żaden blaszak, ale solidny, betonowy piętrowy budynek, natomiast dojazd do sklepu ma prowadzić od ul. Leskiej, a więc tuż pod oknami. – Już teraz w nowych mieszkaniach pękają ściany, gdy na budowę przyjeżdżają tiry – skarżą się ludzie. – Co będzie gdy będą tu przyjeżdżać regularnie z towarem do Biedronki?

Boją się hałasu

Mieszkańców najbardziej wkurzyła jednak informacja, że obok dyskontu powstanie trzystanowiskowa całodobowa myjnia samochodowa. Nie przekonują ich zapewnienia, że nie będzie uciążliwa. – Z takim hałasem pod oknami nie da się żyć. Mamy małe dzieci. Nie po to braliśmy kredyty na 30 lat i przeprowadzaliśmy się, żeby teraz żyć z takim sąsiedztwem – wyrzucają.

Winne zamieszaniu są władze Rzeszowa, które wydały pozwolenie na budowę myjni i przebieg dróg. Spółdzielnia nie była formalnie stroną w sprawie, bo jej teren nie graniczy z inwestycją. Mieszkańcy spotkali się w poniedziałek z prezydentem Tadeuszem Ferencem. Zadeklarował zbadanie sprawy. W środę mieszkańcy rozmawiali z kolei z inwestorami z łańcuckiej spółki Trend. Ci twierdzą, że odkupili pozwolenie wydane jeszcze w 2008 r. i ponieśli już spore koszty.

Szansą na rozwiązanie problemu mogłoby być znalezienie zamiennego terenu pod budowę myjni. rozwiązanie Być może kompromis uda się ustalić w piątek, w czasie kolejnego spotkania w ratuszu z udziałem inwestorów.

- My na tę myjnię na pewno się nie zgodzimy – zapowiadają mieszkańcy.

Krzysztof Kuchta

do “Nie chcemy myjni w środku osiedla!”

  1. Barbara

    To osiedle to patologia

  2. zulu

    Wszyscy przesadzacie. Chcecie mieszkać w mieście a cisze mieć jak w Puszczy Kampinowskiej. Biedronka to mały sklep a nie hipermarket. Nie chcecie mieszkać w mieście to trzeba było kupić dom z bali gdzieś w Bieszczadach i obcować z wilkami, żabami, sowami, etc. Nie wiem czy wszyscy mieszkańcy Projektanta pochodzą ze wsi i zapomnieli już jak ciągnik jest głośny czy wydawało im się, że za 200-300 tys. można kupić sobie spokój rodem z puszczy. Ludzie wydają 600 tys i więcej na dom a często obok trafi się sąsiad, który ma jakiś warsztat lub postawią gospodę etc. jakoś trzeba żyć obok siebie. Nie załamujcie się i nie traktujcie tego jak końca świata. Za 2 lata nie będziecie pamiętać o swoich obawach. pozdrawiam.

  3. Można Można

    WOW biedronka uciązliwa i myjnia. wszystko po 21 będzie zamknięte i jaka tu uciążliwość, ciężarówka dziennie z dostawą do biedronki?? nawet nie zauważycie kiedy będą dowozić… dziury w całym szukacie.

    • genek

      Na przykładzie tych postów widać jacy sympatyczni potrafia być Polacy….
      Totalny brak empatii, bezinteresowne dowalanie, kpiący stosunek do ludzi, którzy pewnie wydali całe oszczędności na swoje wymarzone mieszkanie. Być może gdyby im ktoś powiedział jakie mogą być plany budowy, tez kupili by na tym osiedlu lokal ale w innym bloku?
      Czy dlatego, że Nowe Miasto zostało zawalone nowymi komercyjnymi inwestycjami, trzeba tez psuć drugą część miasta? Skoro zgadzamy się wszyscy co do tego, że budowa centrów handlowych, sklepów itp pod oknami mieszkań jest nieprzyjazna dla ludzi, to dlaczego większość komentarzy jest w stylu „zachciało im się kupować mieszkanko, to teraz sobie za ta bekną – a dobrze im tak” Ludzie – co z wami???
      Na Ferenca narzekacie a sami nie jesteście lepsi !

  4. ja

    jaka uciążliwa inwestycja? ludzie to nie kurniki ani oczyszczalnia ścieków tylko myjnia! Jak chcecie ciszy to korki w uszy sobie wsadźcie albo spacerek po Bieszczadach polecam! Jak się zachciało mieszkać w mieście to trzeba się z tematem pogodzić. Na wsi wam smród obór przeszkadzał? Paniska się w mieście panoszą i z wg siebie uciążliwą inwestycją będą protestować! Wracać na wieś!

  5. wit

    A gdzie się pytaja mieszkańców !?
    Czy ktoś pytał się mieszkańców Nowego Miasta o zgodę na budowy !
    Wybudowali Hotel Budimex, szkołę, Mercedesa, kościół, US, Millenium Hall a również miały być tereny rekreacyjne. Pozostaje kupić 10 hektarów w Bieszczadach. Będzie i dom i tereny rekreacyjne.

  6. ola

    w srodku osiedla myjnia -tadek wam napewno nie pomoze-on takim nie pomaga bo idzie do senatu.

  7. roman

    jest osiedle- są samochody no to trzeba je myć – i dla tego myjnia – są bloki no to i sklep – prezes myśli za mieszkańców co ?

    • Genek

      Po to kupuje się mieszkanie poza centrum miasta, żeby nie mieć spalin i hałasu pod oknami. SM Projektant nie ZAPROJEKTOWAŁA osiedla przyjaznego dla mieszkańców. Wszystko jest chaotyczne i przypadkowe.Ciasno jak w slamsach. Buduja na skrawkach odkupionych na prędce i dobudowywują różne rzeczy po jakims czasie (czyt. jak im się uda dokupić resztę).
      Sposób finansowania infrastruktury i mieszkań na poddaszu to juz odrębna historia.
      Szkoda, że udało im się tak spierniczyć pięknie zapowiadające się osiedle.
      A myjnia są juz dwie – przy wjeździe do osiedla od strony Reala.

  8. Darek

    ale o co problem ?? przeciez jak sie kupuje w „modnym” nowym budownictwie na terenach niezagospodarowanych to tak jest i prosze miec pretensje TYLKO do siebie. Ludzie to sie nic nie nauczyli, wczesniej podobnie bylo np. z blokiem przy ul. Zablocie szumnie nazwanym Teczowe Osiedle, mialo nie byc tam bazy MPK a juz trzeci rok od wybudowania a ludzie tuz pod oknami maja autobusowy parking i swierze powietrze ze spalinami! Jest tyle ładnych osiedli w Rzeszowie, juz zagospodarowanych to moze tam trzeba poszukac a nie ulegac modzie na „nowe budownictwo” wykreowanej przez przyjezdnych ze wsi i miasteczek Podkarpacia…

  9. _maniutek_

    W Projektancie pracują sami kłamcy,oszuści,ściemniacze i kanciaże…na zewnątrz wszystko wygląda pięknie,są mili, uprzejmi i we wszystkim doradzą, do czasu jak podpiszesz z nimi cyrograf, w tedy się zaczyna KOSZMAR!!! Wystrzegajcie się S.M. Projektant i wielce wielmożnego samozwańczego księcia prezesunia Węgrzyna, któremu nie jest w stanie nikt i nic przeszkodzić w budowaniu swojej potęgi w Rzeszowie nawet sam wielmozny Tadziu…

  10. qwertz

    kto wierzy developerom? przecież oni zawsze mówią ze wkoło nowych budynków sama rekreacja będzie żadnych uciążliwości, trzeba być nieźle naiwnym aby w to wierzyć….
    sprzedali wszystkie mieszkania to teraz już mogą pozostałe tereny wykorzystać w celach typowo zarobkowych, niestety liczy się tylko kasa

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.