Nie chcemy u nas wytwórni asfaltu

Mieszkańcy protestują przeciw budowie wytwórni mas bitumicznych, bo taki zakład byłby szkodliwy dla ich zdrowia. Fot. Wit Hadło

Mieszkańcy protestują przeciw budowie wytwórni mas bitumicznych, bo taki zakład byłby szkodliwy dla ich zdrowia. Fot. Wit Hadło

SMOLARZYNY. Mieszkańcy wsi nie zgadzają się na inwestycję, która będzie szkodliwa dla ich zdrowia.

284 mieszkańców wsi Smolarzyny podpisało się pod protestem, bo nie chcą mieć obok swoich domów truciciela – wytwórni mas bitumicznych. Inwestor firma Strabag przymierza się do tego przedsięwzięcia, ale dotąd nie rozmawiał z sąsiadami tego przyszłego zakładu. Mieszkańców Smolarzyn popierają radni gminy Żołynia i wójt Andrzej Benedyk, którzy też nie zgadzają się na budowę wytwórni.

Pod koniec ub. roku po wniesieniu uzupełnień do wcześniej złożonych dokumentów przez inwestora – firmę Strabag, zostało wszczęte postępowanie administracyjne przez Urząd Gminy w Żołyni w sprawie budowy na terenie wsi Smolarzyny wytwórni mas bitumicznych. Jest to postępowanie kilkuetapowe, w którym kolejno są wydawane decyzje: środowiskowa, lokalizacyjna i o pozwoleniu na budowę. Obecnie trwa etap przygotowania decyzji środowiskowej, najważniejszej z punku widzenia mieszkańców. Jeżeli okaże się, że będzie wydana pozytywna opinia w tej kwestii, to przybliży się szansa dla Strabagu na powstanie smolarni.

Zaczęło się postępowanie administracyjne
Mieszkańcy nie otrzymali informacji od inwestora o planowanej inwestycji. Dowiedzieli się o tym z Urzędu Gminy, który na tablicy wywiesił zawiadomienie o wszczęciu postępowania administracyjnego i wystąpieniu w tej sprawie do: Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska i Państwowego Wojewódzkiego Inspektora. Chodzi o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięcia polegającego na: budowie Wytwórni Mas Bitumicznych wraz z niezbędna infrastrukturą oraz zbieranie i przetwarzanie destryktu asfaltowego w miejscowości Smolarzyny.

Inwestor od kilku miesięcy przygotowuje się do przeniesienia swojego zakładu z terenu miasta Przeworska po protestach tamtejszych mieszkańców i blokadach firmy. Główne argumenty przeciwko dalszemu funkcjonowaniu zakładu w Przeworsku to zatruwanie powietrza przy produkcji mieszanek asfaltowych, hałas i smród przy transporcie z zakładu i duże natężenie ruchu samochodów ciężarowych.

We wsi wywieszono ulotki przeciw smolarni.

We wsi wywieszono ulotki przeciw smolarni.

Wyginą rośliny i zwierzęta?
Teren w Smolarzynach, na którym ma powstać wytwórnia, firma Strabag pozyska od miejscowej firmy. Wytwórnia ma funkcjonować  na działce o powierzchni blisko dwóch hektarów, a zakład będzie zlokalizowany 230 metrów od domów.

- W pobliżu miejsca, gdzie ma powstać zakład mas bitumicznych, żyją bobry, są też chronione rośliny: wilcze łyko, widłak i zawilec. A ponadto obok są pasieki z pszczołami, a w pobliskim lesie żyją daniele i łosie – mówi Anna Wójcik, sołtys Smolarzyn i radna w gminie Żołynia. – Jeżeli będzie funkcjonować ten szkodliwy zakład, to nie uda się ochronić tych zwierząt i roślin. Dotąd nasza wieś miała charakter rekreacyjny, wypoczynkowy i przyjeżdżało do nas sporo turystów. Teraz może się to skończyć. Ludzie chętnie budują tu domy. W ostatnich latach zamieszkało u nas 45 nowych rodzin z dziećmi, ale nie sądzę, że sąsiedztwo wytworni nadal będzie przyciągać do Smolarzyn kolejne rodziny.

Wójt: – To nie jest lukratywna dla gminy inwestycja
Również Andrzej Benedyk sprzeciwia się budowie wytworni mas bitumicznych. – Taka inwestycja nie byłaby lukratywna dla naszej gminy – powiedział. – Nie tylko będzie szkodliwa dla zdrowia, ale też nie zatrudni nikogo z naszej gminy, bo będą dojeżdżać do Smolarzyn ci pracownicy, którzy dotąd pracowali w zakładzie w Przeworsku. A i podatki, które wpłacałaby do kasy gminnej firma Strabag, byłyby niewielkie, rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych rocznie. Na naszym terenie są takie, które wpłacają po kilkaset tysięcy złotych.

- Gdybyśmy dwa lata temu wiedzieli, że w naszym sąsiedztwie wybudowana zostanie wytwórnia mas bitumicznych, to w Smolarzynach nie wybudowalibyśmy się – mówią Edyta i Krzysztof Jarosz, mieszkańcy Smolarzyn. – Wzięliśmy kredyt i zainwestowaliśmy w dom, bo to spokojna miejscowość wypoczynkowa. Niestety, będziemy mieć smród i hałas z zakładu, który nas będzie truł.

O wyjaśnienia w sprawie budowy wytwórni zapytaliśmy w biurze prasowym firmy Strabag w Pruszkowie. Czekamy na odpowiedź; do tematu wrócimy.

Mariusz Andres

do “Nie chcemy u nas wytwórni asfaltu”

  1. merlin

    dbając o ekologię pięknego terenu smolarzyn popieram waszą obawę o jej zatrucie, oraz mam pytanie. była na smolarzynach piękna nizina, płynęła tam piękna rzeczka ,był piękny brzeg obrośnięty drzewami i sprzedaliście to i oto co teraz macie! blaszany parkan . koparki kopią, ciężarówki jeżdżą i smrodzą, drogi psują, .Piękny smolarski stadion i tak zwany klub kiedyś słynący z e wspaniałych zabaw i dyskotek został obity blaszanym parkanem i gdzie ekologia ? wstyd!!!

    • Joanna

      Fakt, ten blaszany parkan oszpecił centrum wioski. Firma „połechtała” ludzi pieniędzmi i sprzedali pola. Dobrze, że następni tego nie zrobili. Ciężarówki faktycznie utrudniają życie ludziom mieszkającym przy drodze w kierunku Potoka.
      Plac obok domu kultury jest fajnym miejscem na imprezy kulturalne.

  2. Joanna

    Smolarzyny to miejscowość pełna zieleni i żywicznego zdrowego powietrza. Położona jest prawie w całości na terenie porośniętym młodym lasem, który celowo pozostawiony jest przez mieszkańców aby wzrastał zgodnie z naturą. Taką wioskę wybraliśmy sobie do życia i nie chcemy zmieniać jej przez przemysł. Wyrażamy słuszny sprzeciw przeciwko lokalizacji wytwórni mas bitumicznych. W głowie się nie mieści, że będziemy mieć to, czego nie chcieli inni: smród, hałas, zatrute powietrze itp. Może warto pomyśleć o ekologii, zdrowym spędzaniu wolnego czasu, sadzeniu ziół na nieskażonym terenie lub czynnym odpoczynku na ścieżkach leśnych.
    Co będzie ze studniami głębinowymi z których czerpie się wodę dla mieszkańców gminy. Można ją pić bezpośrednio z kranu.
    Jest tyle odludnych terenów, gdzie można bez przeszkód rozpoczynać inwestycje i prowadzić działalność, Ale to więcej inwestora kosztuje.
    Dzisiejszy świat to biznes ponad wszystko, Może warto dać ludziom żyć w spokoju. Myśmy pierwsi tutaj przyszli, wybraliśmy sobie TO MIEJSCE na ziemi i chcemy żyć z tymi, którzy uszanują naszą przyrodę i zdrowe powietrze.
    Apelujemy, prosimy, wnosimy sprzeciw i będziemy wszystko robić aby nie dopuścić do degradacji środowiska naturalnego poprzez wybudowanie wytworni mas bitumicznych. W Przeworsku powiało już nadzieją, że wytwórnia się od nich wyprowadzi. A w Smolarzynach wieje smutkiem, że wprowadzi się do nas.

Skomentuj

Uważaj, co piszesz. W Internecie nie jesteś anonimowy!

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.