nie dać się nabić w butelkę – czyli jak oszukują nas supermarkety

Fot. Archiwum

Sieci handlowe oddziałują na naszą podświadomość i kierują naszymi decyzjami po to, abyśmy zostawili w nich jak najwięcej pieniędzy.

Wybrałeś się do sklepu z krótką listą zakupów. A tu jedna promocja, druga, trzecia. Okazje nie do odrzucenia. Ostatecznie lądujesz przy kasie z kilkoma nadprogramowymi produktami. Jednak kiedy przychodzi moment zapłaty coś Ci nie pasuje? To znak, że padłeś ofiarą manipulacji cenowej. Dziś radzimy jak się przed nią bronić.

Nie dość, że wszystko drożeje to jeszcze spece od zagrywek marketingowych dwoją się i troją aby naciągnąć jak największą liczbę klientów. Manipulacja cenowa stała się zjawiskiem powszechnym. Dlatego warto zastanowić się czy także i my nie jesteśmy jej ofiarami.

Chwyty supermarketów
Przemeblowania na półkach – to częsta praktyka stosowana w dużych sieciach. Jako klienci, zazwyczaj szybko przyzwyczajamy się do układu sklepu i rozstawienia towaru na półkach. Tymczasem duże sklepy często dokonują modyfikacji układu i sposobu rozmieszczenia towaru. Taki sposób działania, ma sprawić, że zanim dotrzemy do produktu, po który przyszliśmy, niejako po drodze, wrzucimy do koszyka kilka innych, których zakupu wcześniej nie planowaliśmy.

Wielka wyprzedaż czyli wielka ściema – “ostatnie dni promocji”, “wyjątkowa okazja” to słowa kluczowe, które znakomicie oddziałują na kupujących. Kto z nas nie chciałby zaoszczędzić, kiedy jest ku temu sposobność? Niestety często tzw. wyprzedaże, są to tylko fikcją, a cena sprzedawanego towaru, nie tylko nie została obniżona, ale jest na normalnym poziomie lub co gorsza została … podwyższona. Niestety nie ma przepisów, które zabraniałyby sprzedawcom takich praktyk, tymczasem wiele osób, naiwnie się na nie nabiera.

Nadużycia w akcjach promocyjnych – aż 10 procent z cen deklarowanych jako promocyjne to fikcja. Często nawet stawka przed promocją świadomie jest zawyżana aby później móc zaproponować “niepowtarzalną okazję”. Co więcej, dość często cena produktu w promocji w ogóle nie uległa zmianie, okrasił ją jedynie chwytliwy dodatek “promocja”.

Zasada merchandisingu – mówi, że produkty podstawowe powinny być ulokowane w najdalszej części sklepu. Ma to sprawić, że zanim do nich dotrzemy, w naszym koszyku znajdzie się kilka tych, które zwróciły naszą uwagę.

Żonglowanie cyframi – nie bez znaczenia są powszechnie stosowane haczyki w odbiorze przez klienta ceny, która sugeruje, że oszczędzamy. Najczęściej stosowane to 99 gr. zamiast 1 zł., czy 99,99 zamiast 100 zł. Klient zawsze przychylniej podejdzie do kwoty nie zaokrąglonej. Także popularną cyfrą jest 7, podświadomie interpretowana i utożsamiana ze szczęściem.

Produkty lokowane na brzegu – często mają datę ważności bliską przeterminowania, którą warto dobrze sprawdzić zanim wrzucimy towar do koszyka. Duże sieci handlowe starają się zminimalizować straty na produktach żywnościowych, których data ważności szybko ulega przeterminowaniu.

Kup jedno – drugie dostaniesz gratis – to kolejny trik, ponieważ nie rzadko cena takiego pakietu nie daje nam żadnych oszczędności. W rzeczywistości oba proponowane produkty kupowane osobno bywają znacznie tańsze. Pozbycie się ciężko zbywalnych towarów i zarobienie na tym przy okazji- oto cel hipermarketów.

Przyjemne zapachy  i dźwięki – muzyka płynąca z głośników w dużych centrach handlowych zazwyczaj jest uspokajająca i relaksująca co ma sprawić, że chcemy spędzić tam więcej czasu niż zaplanowaliśmy. Dodatkowo zewsząd otaczają nas gamy kuszących zapachów, na które nasza podświadomość nie zostaje obojętna i nabieramy ochoty na większe zakupy. Wiele badań udowodniło, że różne zapachy mogą pobudzić przede wszystkim ochotę na produkty spożywcze. Dlatego bardzo często pieczywo pieczone jest bezpośrednio w sali odwiedzanej przez klientów.

Łakocie i specyfiki przy kasie – równie skutecznie wydłużają listę dokonanych zakupów na paragonie ze sklepu . Nie ważne, że mamy pełen koszyk, stojąc przy kasie nie trudno jest nam ulec pokusie zdobycia jeszcze kilku rzeczy. Najczęściej są to drobne słodycze, gumy do żucia czy napoje  lub leki uśmierzające ból.

Katarzyna Lewandowska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.