Nie dają mu grać, bo ma… zmarszczki!

Choć zakrawa to na żart, jest jednak prawdą. Zbigniew Zamachowski, który kiedyś występował u najlepszych reżyserów, teraz zniknął z małego i dużego ekranu. Dlaczego? Bo nie chce pozbyć się zmarszczek!

Już od trzech lat cieszącego się dużą sympatią aktora nie można podziwiać ani w filmach kinowych, ani telewizyjnych. Choć początkowo aktor cieszył się, że z powodu braku propozycji może więcej czasu spędzić z rodziną, teraz czekanie na role zaczyna go już nużyć. – Z nieznanych mi powodów od trzech lat nie zagrałem żadnej roli w filmie i tak sobie tkwię w oczekiwaniu, w trybie stand-by, próbując się nie użalać i realizując się na innych polach – powiedział Zamachowski w wywiadzie dla magazynu “Film”.

Jaki jest powód braku zainteresowania ze strony reżyserów? Okazuje się, że przeszkodą jest… wiek i zmieniający się z nim wygląd aktora! – Kiedy rok temu zanosiło się na pewien projekt, to od reżysera dostałem informację, która wydała mi się żartem: może w związku z upływem czasu Zamachowski powinien poddać się jakimś zabiegom typu botoks albo jakaś operacja plastyczna… Myślałem, że śnię. Pozostaje mi więc z pokorą czekać, aż się zestarzeję na tyle, że żaden botoks nic już nie zmieni i ktoś jednak zechce zaryzykować i zostanę obsadzony bez konieczności poddawania się zabiegom chirurgicznym – ironizuje aktor.

Jak Zbigniew Zamachowski zarabia na życie? Dubbinguje filmy oraz występuje w recitalach. I choć nie narzeka na brak gotówki, marzy o dużej roli w filmie. – Nie powiem, żeby mnie ta banicja z filmu nie dotykała, bo nie znajduję jej powodów. Nie ukrywam, że stanąłbym sobie przed kamerą w polskim filmie – wyznaje aktor.

Opr. bez

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.