Nie dla Dnia Pabiedy!

Paweł GalekPodobnie jak dyrektor Adam Jastrząb uważam, że przy tzw. ścianie żołnierza co roku powinny się odbywać uroczystości patriotyczne. Jestem za tym całym sercem i wszystkimi kończynami. Jednak z zastrzeżeniem, że w kategorii „uroczystości patriotycznych” nie ma dla mnie miejsca dla daty 8 maja, od której zaczęła się cała „afera” z mielecką ścianą żołnierza.

Tego dnia przy Szkole Podstawowej nr 3 pierwszy raz od wielu lat nie zorganizowano obchodów tzw. zakończenia II wojny światowej. Osobiście bardzo mnie to ucieszyło.

Pomyślałem: wreszcie! Bo cóż mamy świętować? To, że w Polsce rozpoczęła się sowiecka okupacja i komunizm, który degradował nas na wszystkich płaszczyznach? My tę wojnę PRZEGRALIŚMY jak nigdy dotąd w historii! Zresztą tak jak inne kraje środkowo-wschodniej Europy. Świętować to może postsowiecka Rosja, co zresztą robi.

Ale wracając do Mielca. Przez lata organizatorem i „twarzą” tamtejszych obchodów tzw. zakończenia II wojny światowej był płk. Bronisław Kowalczuk. Emerytowany oficer Ludowego Wojska Polskiego powiedział, że „Żołnierze Wyklęci byli dezerterami, na których wykonano wyroki w oparciu o ówczesne prawo i sądy”. Tu wszelki komentarz wydaje się chyba zbędny.

Nie dziwi mnie również fakt, że o upamiętnienie tak hucznie świętowanego w Moskwie „Dnia Pabiedy” dopominają się głównie politycy mieleckiej lewicy, również tej postkomunistycznej, w tym byli funkcjonariusze PRL. Wkurza mnie jednak, kiedy ci sami ludzie, walcząc o datę 8 maja, wycierają swoje „buzie” wartościami patriotycznymi, mówią o poległych za Ojczyznę itd. To tak, jakby diabeł ubrał się w ornat i ogonem na mszę dzwonił.

Redaktor Paweł Galek

do “Nie dla Dnia Pabiedy!”

  1. Tomasz

    Hiena od zawsze był dla mnie idiotą.

  2. NapoLeon

    Drodzy Czytelnicy ! Przepraszam Was za treści, które pod w pływem afrykańskich upałów,” leje” na Forum mój wnuk „hijena ” ,Młody Wykształcony i z dobrej rodziny ! Jego ojciec, jak wspomniał, to” powstaniec warszawski /z ostatniego grudniowego ” powstania warszawskiego na Wiejskiej”/ ,Diduszko się nazywał i” powstał”, zaraz po tym jak padł ,(na zamówienie ) :-) Reszta rodziny też słynna, dziadek Napoleon, a pradziadek Aleksander Wielki (zwany Olkiem Filipińczykiem -Golonką ) :-) .Sam hijena to wybitna osobowość, jak tu sami widzicie/specjalista od „sraczki ” i „walenia koni „,absolwent Wyższej Szkoły Lansu i Fajansu, przy pegeerze w Kozich Bobkach /nie zaliczył co prawda praktyk z fajansu w Pikutkowie ,ale podsłuchał jeden wykład WUMLu i może już podawać się za „absolwenta”, jak jego pradziadek Aleksander Wielki Filipińczyk .jest nadzieja ,że jak upały miną , hijena zmieni pampersa, który go uwiera/co widać z linka poniżej / , przekaże spokojniejsze treści,bez żołądkowych i wszystko wróci do normy :-)

    Niżej, fotka mojego zaangażowanego, genderowego, wnuczka hijeny ,w akcji /drugi z lewej / :-)))

    http://img.wiocha.pl/images/6/2/6224ee604a243ba21770dd1a1276296e.jpg

  3. hijena

    dobra rado ,żebyś nie dostał sraczki,to ci powiem,że jestem synem uczestnikÓW Powstania Warszawskiego i wiadomosci o powstaniu posiadam z pierwszej reki.- Od uczestników ,ktorzy ponieśli rany podczas walk w powstaniu i w okresie okupacji, nie siedzących w piwnicy szyjąc opaski,albo drukując gazetki.NIe nazywaj mnie folksdojczem ,tylko dlatego ,że mam inne zdanie ,niż twoje-nie autorytatywne,ponieważ dupku ciebie mogę nazwać komuszą mendą i wypierdkiem,wyslugujacą się czerwonym okupantom,z czerwoną legitymacją w garści .Operetkowe mundury WP to nie moja opinia.Gdybyś poczytał ksiazki z okresu międzywojennego,znalażłbyś takie określenie.Nic nie poradzę na to ,ze byłeć czytelnikiem serii wydawniczej Z tygrysem i stąd twoja wiedza o wojsku, wojnie i powstaniu.Zapisz się do ZBOWID

  4. prawda

    „Ale wracając do Mielca. Przez lata organizatorem i „twarzą” tamtejszych obchodów tzw. zakończenia II wojny światowej był płk. Bronisław Kowalczuk. Emerytowany oficer Ludowego Wojska Polskiego powiedział, że „Żołnierze Wyklęci byli dezerterami, na których wykonano wyroki w oparciu o ówczesne prawo i sądy”. Tu wszelki komentarz wydaje się chyba zbędny.”
    ____________________________________________________________________

    Tak Pan napisał Redaktorze, hmm ,”historia zna takie przypadki”. To było dawno ,a całkiem niedawno pewien „doktor domniemany „,co „generała” „/eksternistycznego”,nie mylić z „ekstremistycznym „/ udaje:-)
    i buduje swój mit „kombatanta „, objeżdżając ościenne zaścianki , wychwalając się tym, jak to „strzelał z grochówki” w Korei, całe 2 lata broniąc socjalizmu , za co mu się /jego zdaniem /papiery kombatanta należą !:-) Kto nie wierzy niech popyta chłopaków z Przybyszówki, jakiego to krasomówcę „kombatanta” widzieli ,powinni coś wiedzieć o „legendzie” tego” gienierała” ,a kto nie wie ,co to za persona ,to go bez problemu znajdzie na listach IPN i to wcale nie jako „gienierała „, ale w całkiem innej formacji :-))
    Pewnie nawet sam” pałkownik” Mazguła wyczołgał by tego” kombatanta”, jak by się dowiedział co to za” wojak” i z jakiej formacji ,”konkurencję” mu robi :-)))

    Uważajcie na nowych „kombatantów „, a po następnych „prelekcjach ” takich „kombatantów „, trzeba ich pilnie „rozKODować” ,a będzie wesoło !

    hehehehehehehehehehehehehehehehe!

  5. hijena

    Podobnie ,za parę dni hucznie będziemy obchodzić rocznicę innej nie mniejszej porazki jakim było Powstanie Warszawski.Hekatomba ludności w wyniku decyzji zidiociałych londyńskich politykierów i wyszamerowanych w operetkowych mundurach oficerówWP.Cześć Pamieci niewinnie poleglych warszawiaków.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.