Nie dla parkingu i kamienicy na boisku

Gdzie w słoneczne dni będą ćwiczyć i spędzać przerwy uczniowie, gdy tutaj ruszy budowa?

RZESZÓW. Do ratusza wpłynął protest rodziców uczniów SP nr 1

- Dlaczego ważniejszy jest interes miasta i prywatnego inwestora, a nie liczy się w ogóle dobro dzieci? – pytają zbulwersowani rodzice uczniów Szkoły Podstawowej nr 1, znajdującej się przy ul. Bernardyńskiej. Dwupoziomowego parkingu na szkolnym boisku oraz budynku biurowo – usługowego od strony ul. Sobieskiego kategorycznie nie chcą rodzice dzieci uczących się w „Jedynce”.

Niedawno zebrali się, by ustalić wspólne stanowisko dotyczące planów zagospodarowania najbliższego otoczenia ich placówki przez miasto. Natomiast w ubiegłym tygodniu do ratusza wpłynął ich pisemny protest w tej sprawie. W 12 punktach przedstawili oni swoje obawy związane z inwestycją.

Niepokoje rodziców

Opiekunowie obawiają się o bezpieczeństwo i dobre warunki dla rozwoju ich pociech. Twierdzą m.in., że inwestycja de facto pozbawi uczniów jedynego terenu, na którym teraz w pełni mogą realizować zajęcia wf. Tamtejsze sale gimnastyczne są bowiem bardzo małe. Obiekt zabierze też światło dolnym kondygnacjom placówki. Spaliny samochodowe skutecznie zatrują powietrze w najbliższym otoczeniu młodych ludzi. Huk, harmider, spowodowane budową skutecznie uniemożliwią właściwe prowadzenie lekcji, a jej plac będzie sprzyjał wypadkom.

- Gdzie, gdy ruszy budowa, będą ćwiczyć czy spacerować podczas przerw nasze dzieci? – pytają zaniepokojeni rodzice. – Jak dojedzie straż pożarna, gdyby, odpukać, wybuchł pożar? Bernardyńska zwykle jest zastawiona samochodami. – Cztery boiska obiecywane przez inwestora gdzie niby miałyby się zmieścić? Z pustego przecież i Salomon nie naleje – martwią się rodzice.

W środę rozpatrzą protest

Przypomnijmy, że pomysł zbudowania na terenie boiska SP 1 pojawił się już w zeszłym roku. W maju br. zaś prywatny inwestor otrzymał od miasta warunki zabudowy dla tego terenu. Działka jednak wciąż należy do miasta. Zgodę na jej zagospodarowanie, gdy taki projekt trafi pod obrady, muszą wydać radni. Na razie, jak poinformował Andrzej Dec, przewodniczący Rady Miasta, w środę (22 czerwca) protestem rodziców zajmą się 2 komisje: inwestycji i gospodarki przestrzennej.

Katarzyna Pękala

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.