Nie dość, że leki są drogie, to niektórych nie ma

- Według mnie, dokuczliwsze dla pacjentów od braków niektórych leków (okresowo zawsze się zdarzały) są dużo wyższe ceny medykamentów. To widać podczas wykupowania recept - mówi Lucyna Samborska, prezes Podkarpackiej Izby Aptekarskiej w Rzeszowie. Fot. Artur Getler

PODKARPACIE. W aptekach brakuje leków na serce, gruźlicę, prostatę….

- Od dłuższego czasu biorę na serce bemecor. Ostatnio z kilku aptek odesłano mnie z kwitkiem, bo nigdzie go nie było i nie dostałam nic w zamian. Musiałam wrócić do lekarza żeby przepisał mi receptę na inny lek. Niby nic wielkiego, ale w sumie straciłam na to dwa dni – mówi pani Katarzyna  z Rzeszowa.

- Bemecoru nie będzie jeszcze do października, bo producent ma przerwę w produkcji – potwierdza Lucyna Samborska, prezes Podkarpackiej Izby Aptekarskiej w Rzeszowie. – To silny lek nasercowy, który nie może być zamieniony bez wiedzy lekarza prowadzącego leczenie.

Czy na rynku brakuje jeszcze innych leków? – Od czasu do czasu brakuje niektórych specyfików, nie ma wielkiego problemu jeżeli istnieją inne zamienniki. Gorzej jest, gdy tak jak w przypadku pregnylu 5000 nie ma alternatywy. Mam nawet zapisane telefony pacjentek, które na niego czekają i jeżeli uda mi się go zdobyć, będę je zawiadamiać – mówi Lucyna Samborska.

Kłopoty z leczeniem gruźlicy
Na czele ogólnokrajowej listy braków umieszczony jest podstawowy lek przeciwgruźliczy, izoniazyd (w Polsce zaprzestano produkcji). Końcem września ub. roku Ministerstwo Zdrowia wydało zgodę na czasowe wprowadzenie do obrotu izoniazydu produkcji bułgarskiej. Specyfik jest dostępny tylko w ramach importu docelowego. Na liście leków refundowanych obowiązującej od 1 stycznia 2012 r. zabrakło kolejnego preparatu przeciwko gruźlicy – etambutolu (producent leku poinformował, że “produkcja przestała być rentowna”). Sytuację rozwiązano w ten sposób, że Instytut Gruźlicy i Chorób Płuc, który dysponuje etambutolem przekazanym w darowiźnie przez wytwórcę bezpłatnie, przesyłany jest dla chorych na adres przychodni, w której leczy się pacjent (warunek jego przyznania to rejestracja chorego w Krajowym Rejestrze Zachorowań na Gruźlicę).

Czym grozi niedoleczona gruźlica? – To prosta droga do rozsiania choroby. W dodatku prądki gruźlicy nabędą już wielolekooporności. Najbardziej narażona na zakażenie jest oczywiście rodzina i otoczenie, ale…. Choroba rozprzestrzenia się drogą kropelkową, gdy chory kaszle – mówi dr Dorota Nierojewska, specjalista chorób płuc, specjalista alergolog ze Specjalistycznego Zespołu Gruźlicy i Chorób Płuc w Rzeszowie.

***
Przed wejściem w życie ustawy refundacyjnej rząd zapewniał, że wszystkie posunięcia robione są z troski o pacjenta. Wyszło jak zawsze, czyli odwrotnie od zamierzeń. Pacjent płaci więcej, w dodatku co rusz stawiany jest pod ścianą, gdy dowiaduje się, że leku, który brał od lat nie ma i już nie będzie. A ten co jest, jest droższy. Za takie ulepszenia, w imieniu Pacjentów, dziękujemy.

Anna Moraniec

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.