Nie jesteś rolnikiem? To idź z przymusu do KRUS-u

– Mojej matki nikt nie zawiadomił o tym, że po ustaniu prawa do zasiłku ma być ubezpieczona w KRUS-ie – mówi syn bezrobotnej przemyślanki, Marcin Radochoński (29 l.). Fot. Monika Kamińska

PRZEMYŚL. Niektórzy widzą korzyść w ubezpieczeniu w KRUS-ie, a niektórzy nie chcą oszukiwać państwa, ale samo ich zmusza.

Bezrobotna kobieta z Przemyśla niedawno straciła prawo do zasiłku. Powiadomiono ją o tym oficjalnym pismem urzędowym. Nie ma w nim jednak adnotacji, że powinna ona po utracie prawa do zasiłku zarejestrować się w KRUS-ie. 50-latka utrzymuje, że nie miała o tym pojęcia i była przekonana, iż po utracie prawa do zasiłku “z automatu” stanie się bezrobotną bez prawa do niego i ubezpieczoną. Urzędnicy twierdzą co innego.

- Mama odziedziczyła na spółkę z rodzeństwem działkę o charakterze rolnym – wyjaśnia syn 50-latki, Marcin Radochoński (29 l.). – Nic na tej działce uprawiane nie było, nie jest podzielona na fizyczne części – wyjaśnia mężczyzna. – Teraz okazuje się, że mama jest “rolniczką” i powinna ubezpieczyć się w KRUS-ie. Po pierwsze nikt jej o tym nie zawiadomił, po drugie: wydaje się to być nie fair, bo przecież mama naprawdę rolniczką nie jest – dodaje M. Radochoński.

Zabawne, bo problem ubezpieczeń KRUS-owskich wypływa co jakiś czas w dyskusjach polityków i zdecydowanie są oni przeciwni fikcyjnym ubezpieczeniom w tej instytucji. A fikcyjne ubezpieczenie jest wówczas, gdy ktoś ma kawałek działki rolnej o określonym w przepisach areale (od 1 do 2 hektarów przeliczeniowych) i nie prowadząc wcale działalności rolniczej płaci składki w KRUS-ie, które są znacznie niższe niż składki ZUS-owskie. Wielu Polaków wykorzystywało tę sytuację i kupowało po prostu kawałek nieodrolnionej działki, by być ubezpieczonym i płacić mniej. Okazuje się, że 50-latkę z Przemyśla państwo, poprzez swe przepisy, samo zachęca do takiej “kombinacji”. – Kiedy mama przyszła zarejestrować się jako bezrobotna bez prawa do zasiłku, poinformowano ją, że nie może tego zrobić i ma się ubezpieczyć, jako rolnik w KRUS-ie – opowiada M. Radochoński.

Urzędnik ma obowiązek poinformować
Iwona Kurcz-Krawiec, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Przemyślu, jest zorientowana w tej sprawie. – Dosłownie kilka minut temu napisałam odpowiedź na skargę tej pani, którą złożyła na nasz urząd do prezydenta Przemyśla – mówi szefowa PUP-u. – Kiedy pani ta rejestrowała się jako bezrobotna z prawem do zasiłku została poinformowana, że jako posiadaczka działki rolnej o powierzchni wymaganej przepisami ma obowiązek po ustaniu prawa do zasiłku pozostając bezrobotną zgłosić się do KRUS-u, zarejestrować tam i opłacić składkę – informuje I. Kurcz-Krawiec.

Tymczasem przemyślanka utrzymuje, że urzędniczka rejestrująca ją w PUP-ie nic jej o KRUS-ie nie mówiła. – Przecież gdybym o tym wiedziała, nie szłabym do Powiatowego Urzędu Pracy po ubezpieczenie – mówi 50 latka. – Być może urzędnik ma obowiązek udzielania takich informacji, ale wobec mnie go zaniedbał – twierdzi kobieta. – Poza tym, ja naprawdę nie widzę powodu, bym miała być ubezpieczona w KRUS-ie. Nie prowadzę żadnej działalności rolniczej – dodaje.

Monika Kamińska

do “Nie jesteś rolnikiem? To idź z przymusu do KRUS-u”

  1. Elwira

    Rejestrowałam się w pup w 2000 roku, już dokładnie wypytano mnie o pole, a że rodzice mieli powyżej 2 ha przeliczeniowych (nie fizycznych, ani rzeczywistych) potrzebna była decyzja, że nie podlegam ubezpieczeniu jako domownik rolnika. Tak samo tato jak chciał się zarejestrować na świadczenie przedemerytalne nie mógł mieć pola powyżej 1 ha przeliczeniowego (nie fizycznego, ani rzeczywistego). Co do artykułu to myślę, że Pani coś podpisywała i pewnie nawet nie doczytała co podpisuje, a najlepiej powiedzieć, że urzędniczka nie poinformowała, bo urzędniczka to wróżka i o wszystkich okolicznościach wie po jednym spojrzeniu na osobę. Kolejna kwestia to rejestracja i prawo do zasiłku. Osoba, która ma do 2 ha przeliczeniowych może się zarejestrować w PUP z prawem do zasiłku, ale jest ubezpieczona tylko w trakcie jego pobierania – wydaje mi się, że tak jest właśnie w przypadku tej Pani. Od 1 ha przeliczeniowego osoba ma obowiązek opłacenia KRUS. Co do dzierżawy to sytuacja chyba nie jest taka prosta ponieważ osoba dalej zostaje właścicielem pola. A tutaj z ustawy opis co do posiadaczy gruntów: Bozrobotnym może być osoba, która „nie jest właścicielem lub posiadaczem samoistnym lub zależnym nieruchomości rolnej, w rozumieniu
    przepisów ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 16, poz. 93, z późn. zm.2)), o
    powierzchni użytków rolnych przekraczającej 2 ha przeliczeniowe lub nie podlega ubezpieczeniom
    emerytalnemu i rentowym z tytułu stałej pracy jako współmałżonek lub domownik w gospodarstwie
    rolnym o powierzchni użytków rolnych przekraczającej 2 ha przeliczeniowe”.

  2. anonim

    a urzędnicy mogą nie znać prawa? nigdy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za to co zpitolą.

  3. śmutny

    Nie znajomość prawa nie zwalnia z zarzutów.Trzeba zapłacić trochę wstecz i będzie ubezpieczenie.
    Podatki od gruntu też trzeba zapłacić.Można potem się zrzec np.na własność państwa,samorządu,innej osoby.

  4. P.K

    PUP rejestrując bezrobotnego pyta , czy posiada grunty rolne, lub jest współwłaścicielem.
    Więc popełniono błąd podczas rejestracji jako bezrobotny i wypłacając zasiłek. Zawsze można wydzierżawić grunty innemu rolnikowi, podpisując umowę w UG lub u Notariusza. Przy czym ta pierwsza jest bezpłatna.
    Każdy jest rolnikiem który posiada ponad 1 ha fizycznych.

  5. Ana

    Na przygnębionego to on nie wygląda

  6. ROMAN

    no nie Pani redaktor – rząd Ignacego Daszyńskiego w odezwie a potem pod naciskiem partii chłopskich w Sejmie Ustawodawczym 19-lipca 1919 przyjął uchwałę o zasadach reformy rolnej ; ale rozparcelowano jedynie około 19 tyś, hektarów – potem PKWN i kolejna reforma – 06-09-1944 – była znowu ; prywata/ korupcja / palenie ksiąg i archiwów- [ wydając w ręce chłopskie ; 6070 tyś. ha ziemi a potem kolejne 3,49 mln ha ziemi . reszta została + grunty leśne- gospodarstwa wodne – ośrodki rządowe- szkoleniowe- rolnicze placówki wzorcowe .- czyli co właścicielami tego co zostało jest Państwo czyli My wszyscy więc co ? wszyscy powinni się zapisać do KRUSU – no bo każdy ma swoją cząstkę gruntu nie ?

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.