Nie jesteśmy maszynami

Fot. Wit Hadło

Adrian Gontariu cieszy się ze swojego dobrego występu, smuci – porażką zespołu.

Rumuński atakujący Asseco Resovii Adrian Gontariu po raz kolejny w tym sezonie zaprezentował się jako wartościowy zmiennik (71 proc skuteczność ataku). Nie wystarczyło to jednak do odniesienia zwycięstwa nad AZS Częstochowa.

- Powtórzę: w sytuacji, kiedy zespół przegrywa, moje dobre statystyki nie mają znaczenia – mówi ADRIAN GONTARIU. – Niestety, to nie był nasz dzień. Teraz nie ma co mówić o tym, kto zagrał dobrze, a kto źle. Zawiedliśmy jako drużyna.

- Co było przyczyną waszej słabszej postawy? Zlekceważyliście rywala?
- Gdybym wiedział, co u nas zawiodło, to pewnie byłbym trenerem. Ludzie muszą zrozumieć, że to jest sport i że przytrafiają się gorsze mecze. Częstochowa zagrała poprawne spotkanie. Kluczem do ich sukcesu była zagrywka, sporo ryzykowali w tym elemencie. My z kolei mieliśmy problemy z przyjęciem.

- Strata punktów może być brzemienna w skutkach, a przed dłuższą przerwą na kwalifikacje olimpijskie czeka was jeszcze trudne spotkanie w Warszawie. Teraz jesteście na czwartym miejscu w tabeli, mając tyle samo punktów co piąty Jastrzębski Węgiel.
- To nie jest ważne. Wciąż jesteśmy na początku rozgrywek. To nie jest tak, że nie walczymy i nie chcemy wygrywać. Również w spotkaniu z Częstochową staraliśmy się robić, co w naszej mocy, ale czasem przytrafiają się takie mecze, w których po prostu nie idzie. Wykonujemy ciężką pracę, mocno trenujemy, ale nie jesteśmy maszynami, które będą wygrywać wszystkie spotkania.

- Po raz kolejny udowodniłeś, że możesz w każdej chwili z powodzeniem zastąpić Georga Grozera.
- Taki mam już charakter, że zawsze walczę i staram się dawać z siebie wszystko. Tak naprawdę jednak interesuje mnie dobro zespołu. Natomiast to, że po wejściu na boisku potrafię pokazać swoje umiejętności wynika po części także z moich ambicji, ponieważ chciałbym grać jak najwięcej.

Rozmawiał RAFAŁ MYŚLIWIEC

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.