Nie ma darmowych wycieczek. Emerycie myśl!

– Przy zawarciu “umowy poza lokalem przedsiębiorstwa”, a z taką mamy do czynienia w tym przypadku, mamy 10 dni na zupełnie bezkosztowe odstąpienie od transakcji – mówi Ewa Wróblewska, prezes Federacji Konsumentów w Rzeszowie. Fot. Wit Hadło

PODKARPACIE. Oferta udziału w darmowej lub prawie darmowej wycieczce może nas kosztować nie 19,90, ale kilka tys. zł.

Za jedyne 19,90 zł (dla mężczyzn bezpłatnie!) można pojechać do sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach lub koncert organowy do Leżajska. W cenę wliczone są: przejazd, obiad, a nawet upominek. Niemożliwe? Owszem, ale wielu emerytów, bo do nich przede wszystkim skierowana jest oferta, daje się nabrać i wraca z takiej wycieczki ze sprzętem, którego kupna nie planowała, ale namówiona przez organizatorów wycieczki nabyła, za bagatela, wielokrotność emerytury, 3 a nawet 5 tys. zł. I długie lata będzie spłacać kredyt.

- Ceny tych produktów były kilkaset razy wyższe niż na rynku. 2 tys. zł trzeba było zapłacić np. za garnek gotujący bez tłuszczu (w sklepie 250 zł), a 3-4 tys. zł za różnego typu urządzenia leczące z różnych, najczęściej wszystkich chorób. Uczestnicy wycieczki przez wiele godzin poddawani byli jednak takiemu praniu mózgów, że zaczęli wierzyć, iż bez produktów firmy organizującej wycieczkę nie można żyć – mówi pani Janina z Rzeszowa, która uczestniczyła w jednym z takich wyjazdów.

Emerycie nie daj się zbajerować, myśl
Sposób postępowania firm chcących wyłudzić od konsumentów pieniądze jest podobny. Pranie mózgów pod hasłem “zdrowie, jakość, luksus”, aby zachęcić do zakupu właśnie swojego “niezawodnego” towaru, potwierdzonego wieloma certyfikatami (najlepiej w języku obcym, żeby jakiś ciekawski nie brał się z czytanie) prowadzą profesjonaliści. Po każdej prezentacji jest podpisywanie umów na zakup prezentowanych produktów z możliwością spłaty przez 2–3 lata.

Co możemy zrobić? Nie wierzyć, że ktoś organizuje nam wycieczkę za darmo. Nie ma filantropów. Pamiętajmy również, że z reguły cena produktów sprzedawanych podczas takich prezentacji wielokrotnie przewyższa ich prawdziwą wartość. Nie wpłacajmy zaliczek, nie podpisujmy umów na zakup i rozłożenie spłaty za produkt na kilka lat, a jeżeli już podpiszemy to pamiętajmy, że możemy odstąpić od niej w ciągu 10 dni.

Anna Moraniec

do “Nie ma darmowych wycieczek. Emerycie myśl!”

  1. ROMAN

    wygląda na to że cyganienie i oszukiwanie to chyba – narodowa specjalizacją z którą mamy do czynienia wszędzie –
    dlatego należy myśleć /myśleć – aby niedać się zwieść na obiecanki i cacanki – jak to robią kolorowe cyganki – bo potem pozostaje tylko; płacz i płać.

  2. blokers

    hahahaha stare babcie wyslac mozna na roraty albo inne nieszpory do pobliskiego kosciolka ,anie na wycieczke,bo potakiej wycieczce moze sie okazać ,zenasza chlupa zajeta jest hipotecznie

    • realista

      A nie przyszło Ci czasem do główki , że i Ty wcześniej czy później będziesz dziadkiem? Sądząc po Twojej „inteligencji” to z Tobą będzie dużo gorzej. Więc po co te złośliwości?

      • blokers

        realisto,idąc twoim torem rozumowania nie mozna wykluczyć ,ze i u ciebie niezadługo na szyi pozostanie gar z dwoma z dwoma uszami i marmoladą zamiast szarych komorek

  3. wiesiek

    I państwo nic nie może wyłudzaczom zrobić. Rządzący stworzyli sobie prawo są nietykalni oszukany rencista w TVP usłyszy tylko instrukcję że nie sprawdził wiarygodności firmy a prokuratura nie może ustalić miejsca pobytu przestępcy.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.