Nie ma mocnych na dzikie wysypiska?

PODKARPACIE, RZESZÓW. Wiosna odsłoniła to co przez całą zimę ludzie wyrzucali gdzie popadnie. Krótka wycieczka po podrzeszowskich miejscowościach wystarczyła aby znaleźć kilkadziesiąt mniejszych lub większych dzikich wysypisk.

Worki wypakowane śmieciami, stare opony, ubrania a nawet stare telewizory i odpady budowlane. Rzeszów również nie jest wolny od tego problemu.

Samorządowcy wydają ciężkie pieniądze na usuwanie nielegalnych wysypisk. Jednocześnie skarżą się, że są bezsilni ponieważ nawet jeśli uda się ustalić kto śmieci wyrzucił winowajcy nie dosięga kara. Sądy uznają proceder za czyny o niskiej szkodliwości społecznej i umarzają sprawy. Winą za sytuację trzeba obarczyć więc bezmyślność i brak kultury ludzi, którzy śmieci pozbywają się gdzie popadnie.

Artur Getler

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.