Nie ma obaw, że granica się „zakorkuje”

Na skrócenie czasu odpraw „bezwizowych” Ukraińców wpłynie zniesienie konieczności weryfikowania ich w systemie VIS. For. Serwis BiOSG

Na skrócenie czasu odpraw „bezwizowych” Ukraińców wpłynie zniesienie konieczności weryfikowania ich w systemie VIS. For. Serwis BiOSG

PODKARPACIE. Straż Graniczna nie spodziewa się problemów z ruchem bezwizowym dla Ukraińców.

Zgodnie z rozporządzeniami Parlamentu Europejskiego i Rady Europy Ukraińcy naszą granicę będą mogli przekraczać bez wiz krótkoterminowych od 11 czerwca. Są obawy, że w związku ze zniesieniem krótkoterminowych wiz nasza granica z Ukrainą „zakorkuje się” z powodu wielkiego napływu chętnych do jej przekraczania Ukraińców. Bieszczadzki OSG tych obaw nie podziela, ale jest przygotowany na ewentualne zwiększenie ruchu granicznego.

Teraz jeszcze Ukraińcy podróżują do nas na podstawie trzech rodzajów dokumentów: kart Małego Ruchu Granicznego, które funkcjonują od 2008 roku, wiz długoterminowych oraz wiz krótkoterminowych. Decyzją PE i RE te ostatnie zostały dla obywateli Ukrainy zniesione. Oznacza to, że Ukraińcy, którzy wybierają się do krajów Strefy Schengen na czas nie dłuższy niż 90 dni w okresie dni 180 wizy już potrzebować nie będą. Technicznie zmiana ta ma zostać wprowadzona od 11 czerwca i wzbudza wiele obaw. Od takich, że nasz rynek pracy „zaleje” tania siła robocza z Ukrainy, po takie, że Ukraińcy zaczną gremialnie przekraczać granicę bez wiz i zablokują nasze przejścia graniczne.

Zablokowania przejść Podkarpacie nie obawia się Straż Graniczna. – Dla funkcjonariuszy SG istotne jest to, że po zniesieniu obowiązku wizowego zakres czynności kontrolnych ulegnie zmniejszeniu, bo nie trzeba będzie weryfikować podróżnych w systemie VIS, co, mamy nadzieję, wpłynie na skrócenie czasu odprawy – wyjaśnia mjr Elżbieta Pikor, rzecznik prasowa BiOSG dodając, że już obecnie około 50 procent podróżnych – Ukraińców – podróżuje do nas bez wiz, bo na podstawie kart MRG.

Jakiegoś szturmu Ukraińców na naszą granice nie należy na razie spodziewać się także dlatego, że do skorzystania przez Ukraińca z ruchu bezwizowego konieczne będzie posiadanie przezeń paszportu  biometrycznego.

Jednak, jak zapewnia rzecznika BiOSG, Straż Graniczna jest przygotowana na ewentualne zmiany natężenia ruchu granicznego. – Będziemy reagować elastycznie na zaistniałe sytuacje na granicy państwa, w miarę nasilenia ruchu – będą wzmacniane obsady kontrolerskie czy uruchamiane dodatkowe pasy ruchu. Ale biorąc pod uwagę analizę ryzyka, nie przewidujemy radykalnego wzrostu liczby podróżnych – zaznacza mjr Pikor. – Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej jest przygotowany na różne ewentualności presji migracyjnej ze strony obywateli Ukrainy, jednakże nic nie wskazuje na to, aby podobnie jak to miało miejsce w przypadku Mołdawii w 2014 roku, czy Gruzji, napływ ukraińskich podróżnych był na tyle duży, aby spowodować problemy wewnętrzne w państwach strefy Schengen – uspokaja rzeczniczka BiOSG.

Monika Kamińska

do “Nie ma obaw, że granica się „zakorkuje””

  1. alex

    a czy banderowcy, jako elita ukraińskości, będą jakoś gloryfikowani?

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.