Nie miała się gdzie podziać z dzieckiem

Fot. KPP

RZESZÓW, POLAŃCZYK. 35-letnia kobieta i jej 9-miesięczne dziecko zostali znalezieni w poniedziałek w nocy na jednym z parkingów w Solinie. Policjanci udzielili im niezbędnej pomocy.

Policjanci oddziału prewencji patrolując w poniedziałkową noc okolice Jeziora Solińskiego zauważyli kobietę z niemowlęciem na ręku, moknących w deszczu na parkingu niedaleko zapory solińskiej. Kobieta powiedziała policjantom, że została zwolniona z pracy w wesołym miasteczku, a nie mając żadnych pieniędzy i nie znając nikogo miejscowego, postanowiła spędzić noc na parkingu.

Ponieważ padał ulewny deszcz, a prognozy zapowiadały burze, policjanci zaopiekowali się kobietą, prosząc dotychczasowego pracodawcę, by mimo konfliktu udzielił jej schronienia, przynajmniej ze względu na dziecko. Przy okazji wyjaśnili, że kobieta w rzeczywistości nie pracowała, a jedynie pomieszkiwała w wesołym miasteczku wraz ze swoim zatrudnionym tam konkubentem. To on został zwolniony z pracy za nadużywanie alkoholu i opuścił rodzinę. Kobieta pozostawiona bez środków do życia nie miała jak wrócić do rodzinnej Świdnicy.

W poniedziałek policjanci zorganizowali wsparcie w gminnym ośrodku pomocy społecznej, dzięki któremu kobiecie udało się wrócić do domu.

tc/KPP

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.