Nie mogło być inaczej

Czuwaj nie potrafił zatrzymać przede wszystkim szybkich kontr Stali, w których jak zwykle brylował Damian Kostrzewa.

SUPERLIGA. Derby Podkarpacia dla Stali. Emocji brak.

Wedle przewidywań, brązowi medaliści Polski okazali się poprzeczką nie do przeskoczenia dla przemyskiego Czuwaju, beniaminka SuperLigi. Stal grała ostrożnie, jakby lekko wyciszona, szachując wyraźnie siłami przed środowym pojedynkiem z Powenem Zabrze.

- Wysoki wynik jest trochę mylący – podkreślali zgodnie przede wszystkim szczypiorniści gospodarzy, wyraźnie szanując rywala. – “Harcerze” zagrali naprawdę dobre zawody. Gdyby wykorzystali kilka kontr i rzutów karnych, mogliby nam napsuć sporo krwi. Trzymam za nich kciuki, bo zasługują na to, żeby zostać w SuperLidze – chwalił postawę beniaminka mielecki skrzydłowy Łukasz Janyst.

Miłe gesty
Przed rozpoczęciem meczu odbyły się dwie uroczystości. Przedstawiciele Szkoły Podstawowej nr 1, której uczniowie w ramach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy wylicytowali brązowy medal Mistrzostw Polski (cena uzyskana w internetowej aukcji to 910 zł) zdobyty przez Stal w ubiegłym sezonie, zwrócili go jego darczyńcy – Krzysztofowi Lipce. W trakcie prezentacji zespołów podziękowano natomiast Dariuszowi Kubisztalowi, obecnie kołowemu Czuwaju, za wieloletnią grę w Stali.

Nieobecni i debiutant
Spotkanie z wysokości trybun oglądał Michał Chodara, skrzydłowy “Czeczeńców”, który na mistrzostwach świata w Hiszpanii zerwał ścięgno Achillesa. Towarzyszył mu Marcin Basiak, również kontuzjowany rozgrywający Czuwaju, który już w tym tygodniu wraca do treningów. Po stronie strat w barwach “Harcerzy” warta odnotowania była przede wszystkim absencja Radka Śliwki, który zmuszony był poddać się zabiegowi na Słowacji. Na następny mecz z Pogonią Szczecin będzie już jednak gotowy. W barwach Czuwaju zadebiutował tymczasem Łukasz Nowak. – Zderzył się z rzeczywistością i zasmakował przepaści między I ligą a ekstraklasą. Jest bardzo inteligentnym chłopakiem, więc na pewno szybko wyciągnie wnioski – opisywał postawę swojego zawodnika trener Czuwaju, Bogusław Kubicki.

Różnica po przerwie
Goście, mający wielkie problemy ze zdobywaniem punktów na wyjazdach, dzielnie trzymali się jedynie do przerwy. Po zmianie stron brązowi medaliści przycisnęli i szybko zaczęli im odskakiwać. Spora w tym zasługa skutecznych w kontrach Damiana Kostrzewy i Łukasza Janysta, dobrze dysponowanych rzutowo z drugiej linii Marka Szpery i Adama Babicza oraz kołowego, Damiana Krzysztofika.

Po ostatnim gwizdku kibice zgromadzeni na hali odśpiewali chóralne “Sto lat” Kamilowi Kriegerowi, obchodzącemu 26. urodziny.

Tomasz Czarnota

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.