Nie poszło o pieniądze

Maciej Huzarski

IV LIGA. Maciej Huzarski nie będzie w wiosennej rundzie trenerem Kolbuszowianki.

- W lokalnej prasie pojawiły się informację, że przesądziły o tym moje zbyt wygórowane żądania finansowe. To nie jest zgodne z prawdą. Zresztą, jak mógłbym je przedstawić, skoro od momentu ostatniego meczu ligowego prezes Grzegorz Romaniuk nie znalazł czasu, aby ze mną porozmawiać – mówi Maciej Huzarski.

Trener Huzarski przyszedł do Kolbuszowianki w trakcie trwania rundy jesiennej, w momencie, gdy drużyna była na dole tabeli. Pod jego wodzą zmieniło się oblicze zespołu, a co najważniejsze zaczął on punktować.

Zawiedziony Huzarski

Trener Huzarski nie ukrywa rozczarowania brakiem możliwości dalszej pracy w Kolbuszowiance. – Nie mam żalu do działaczy Kolbuszowianki, że sprawy potoczyły się tak, a nie inaczej. Jednak szkoda, że tak to wszystko się skończyło. Chciałem nadal pracować z tą drużyną, głównie przez wzgląd na zawodników. Moim planem było zbudowanie szerokiej kadry, która pozwoliłaby nam walczyć o coś więcej, niż tylko utrzymanie. Liczyłem, że po zakończeniu jesiennej rundy, tak jak to ma miejsce w większości klubów, usiądziemy do rozmów jednak do tego nie doszło – dodaje były już trener Kolbuszowianki, którego w rundzie wiosennej zastąpi Andrzej Jaskot. Co zatem będzie robił w najbliższych miesiącach Maciej Huzarski? -Nie chcę rozstawać się z pracą trenera i mam nadzieję, że niedługo do niej wrócę – kończy były szkoleniowiec Kolbuszowianki.

mj

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.