Nie tak miał wyglądać remont w Parku Inwalidów Wojennych

Na zdjęciu widać jak na stary asfalt kładziona jest nowa nawierzchnia. Fot. Autor

RZESZÓW. Mieszkańcy nie są zadowoleni z części planowanych w parku zmian.

Wiosną rozpoczęły się prace mające na celu rewitalizację parku przy ul. Dominikańskiej. Planowany termin zakończenia robót przypada na 10 sierpnia br. Niestety, nie wszystko dzieje się zgodnie z planem, więc można przypuszczać, że zakończenie rewitalizacji może również się opóźnić.

Próbowaliśmy skontaktować się z dyrektorem Zarządu Zieleni Miejskiej, Aleksandrą Wąsowicz-Duch, ale pani dyrektor jest obecnie na urlopie. Zadzwoniliśmy również do wykonawcy robót – Miejskiego Przedsiębiorstwa Dróg i Mostów. Tam również nie zastaliśmy prezesa, a na pytanie z kim moglibyśmy porozmawiać na ten temat, usłyszeliśmy, że musimy poczekać, bo nie wiadomo czy wolno nam podać numer kontaktowy do kierownika budowy Czesława Curzytka. Z kolejnych telefonów dowiedzieliśmy się, że nikt nie może się z nim skontaktować.

Miasto utajnia informacje?
Nikt nie chce w tej sprawie z nami rozmawiać nie bez przyczyny. W ogłoszeniu o udzieleniu zamówienia można znaleźć fragment: “Rewitalizacja parku polega na wykonaniu następujących robót (…) wykonanie remontu istniejących i budowa nowych alejek parkowych obejmujące: a) rozebranie zniszczonych nawierzchni istniejących alejek i wymianę gruntu na podłoże ulepszone z kruszywa naturalnego”.

Pojechaliśmy sprawdzić, co rzeczywiście dzieje się w parku i ku naszemu zdumieniu zobaczyliśmy, że pracownicy tamtejszej budowy wcale nie rozbierają starego betonu, tylko kładą na niego inne podłoże, a na to kostkę. Dlaczego tak się dzieję? Udaliśmy się do biura prasowego rzecznika prezydenta Rzeszowa. Pracownica biura nie była w stanie udzielić nam informacji tłumacząc się brakiem dostępu do Internetu i awarią telefonu. Zadzwoniliśmy więc na numer komórki Macieja Chłodnickiego, rzecznika prezydenta, bo nie zastaliśmy go w jego biurze. Na pytanie, dlaczego park nie jest budowany tak, jak przewiduje to ogłoszenie o udzieleniu zamówienia, odpowiedział:

- Robią tak, jak jest napisane, że mają robić

Poinformowaliśmy wówczas rzecznika, że byliśmy na miejscu, żeby to sprawdzić i pracownicy budowy wcale nie robią tego zgodnie z umową. Zmieszał się i powiedział, że on nie zna szczegółów. Zapytaliśmy wtedy, kiedy będzie można go zastać w biurze, żeby udzielił nam informacji.

- Pani mi nie będzie mówić, gdzie i dla kogo ja mam pracować – zdenerwował się Maciej Chłodnicki.

***
Coś musi być na rzeczy, skoro nikt nie chce nam w tej sprawie nic wyjaśnić. Czy oburzenie rzecznika wzięło się z niechęci do ujawnienia niewygodnych informacji? Tego nie wiemy. Dlaczego MPDiM dokonuje rewitalizacji parku niezgodnie z określeniami przedmiotu zamówienia? Możemy jedynie przypuszczać, że w grę wchodzą pieniądze i to nie małe, bo koszt całej inwestycji to 1,5 mln zł. A przecież mieszkańcy powinni wiedzieć, kto, co robi i ile publicznych pieniędzy na to pójdzie.

Blanka Szlachcińska

do “Nie tak miał wyglądać remont w Parku Inwalidów Wojennych”

  1. Natalia

    OT-ja bym się chciała jednakowoż bardzo dowiedzieć za co Pan Chłodnicki dostaje kasę???!
    Bo, o ile ja właściwie rozumiem zakres obowiązków rzecznika, to dostaje ją właśnie za udzielanie informacji! No chyba, że o czymś nie wiem i weszła jakaś nowa definicja Rzecznika:p Jak tak, to chciałam zaoferować własne usługi,w sensie, że z miłą chęcią przyjmę taką pracę, gdzie głównym moim zajęciem będzie unikanie kontaktu z kimkolwiek i to za zapewne niezłą kasę!

  2. Stefan

    Nie wiecie o co chodzi. Jedynie słuszny wykonawca ma bić kase na miejskim, a ci co nie widza i nie słysza co trzeba już dostali. Oczywiście prezio przed wyborami znowu pokaże nam na słupkach co to nie zrobił i ile kasy wydał.

  3. fretka

    Jeden kryje drugiego i nic im nie mozna zrobic, takie panstwo w państwie za publiczne pieniadze

  4. asfdfdas

    Bo poladnia to najlepszy kraja do kręcenia lodów i to prawie już legalnie.Nikt się nie przejmuje żadnym prokuratorami,policjami,nadzorami aby tylko nahapać się do syta na ludzkiej krwi i pocie,

  5. jacek

    A miało być tak pięknie , a ja pytam gdzie nadzór nad wykonawcą gdzie służby miejskie przecież to nie drugi koniec polski można tam było podjechać i sprawdzić realizacje.Czasy fuszerek miały się skończyć widocznie nie dotyczy to Rzeszowa BRAWO WŁODARZE MIASTA!!!!

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.