Nie wpuścimy tirów na nasze drogi

Samorządy grożą uniemożliwieniem budowlańcom wjazdu na budowę A4 między Tarnowem a Dębicą. Fot. Artur Getler

DĘBICA. Samorządowcy grożą ministrowi transportu.

Samorządowcy z powiatu dębickiego i tarnowskiego wystosowali pismo do Sławomira Nowaka, ministra transportu. W piśmie domagają się zapewnienia finansowania napraw dróg lokalnych uszkodzonych przy budowie autostrady. W przeciwnym razie zadeklarowali, że nie pozwolą, aby wykonawca drogi korzystał z podległych im dróg.

Pismo podpisali: starosta dębicki, starosta tarnowski, burmistrz Dębicy, a także wójtowie gmin Dębica, Czarna, Żyraków i Lisia Góra. Pismo które trafiło do Ministerstwa Transportu, dotyczy sytuacji dróg lokalnych, które zostały zniszczone podczas budowy odcinka A4 z Tarnowa do Dębicy.

Hydrobudowa, wcześniejszy wykonawca tej drogi, podpisywała z samorządami umowy na korzystanie z dróg powiatowych i gminnych i zapewniała, że naprawi je po zakończeniu prac. Firma ani nie skończyła autostrady, ani nie naprawiła dróg, które zdewastowała. Hydrobudowa znajduje się w stanie upadłości likwidacyjnej.

Teraz trwa przetarg na dokończenie odcinka po upadłej Hydrobudowie. Od samorządowców dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, że firmy które zamierzają wystartować w przetargu, twierdzą, że na dokończenie autostrady trzeba będzie drogami lokalnymi dowieźć na plac budowy co najmniej 5 mln ton kruszywa. Firmy szukają wstępnego porozumienia z samorządowcami.

Lokalne władze jednak nie ufają już takim umowom. Stąd wynika twarde stanowisko samorządowców, którzy domagają się już nie tylko gwarancji od wykonawcy drogi, ale od rządu.

Samorządowcy podpisani w liście zapowiadają, że jeśli rząd nie spełni ich warunków, to zakażą ruchu pojazdów związanych z budową autostrady po podlegających im drogach. Oznaczałoby to praktycznie paraliż prac związanych z budową drogi.

Artur Getler

do “Nie wpuścimy tirów na nasze drogi”

  1. VV

    I slusznie. W tym kraju jak do tej pory slyszy sie tylko obiecanki. A co z lokalnymi drogami, biegnacymi wzduz pasa przyszlej „autostrady”? Moze panowie redaktorzy zechca sie przyjrzec temu blizej? Drogi, zwlaszcza te, gdzie jezdzily jak im sie podabalo ciezarowki firmy „Radko” to obraz nedzy i rozpaczy.

  2. ROMAN

    no o to chodzi brawo – najpierw niech naprawią to co rozpaprała Hydrobudowa
    – potem nowy wykonawca w banku niech zdeponuje kasą na zabezpieczenie prawdopodobnych uszkodzeń dróg w trakcie robót przy autostradzie
    – potem niech przystąpi do budowy

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.