Wypadek i wyciek groźnego dla ludzi wodorotlenku sodu! ZDJĘCIA

Fot. Paweł Bialic

KRASNE. Dzięki sprawnej i szybkiej akcji strażaków nikomu nic się nie stało.

Wczoraj około godziny 12.30 na krajowej “czwórce” w pobliżu hipermarketu Auchan 51-letni kierowca samochodu ciężarowego wjechał do rowu. Wypadek jakich wiele, ale kierowca przewoził wodorotlenek sodu – silnie żrącą substancję, która służy m.in. do wyrobu mydła, detergentów lub produkcji gumy. Natychmiast do akcji ruszyli strażacy, bo substancja może być niezwykle niebezpieczna. Ostatecznie odpompowali około 1,5 tys. l wodorotlenku sodu i na szczęście nikomu w okolicy nic się nie stało.

Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierowca samochodu ciężarowego zasłabł za kierownicą i wjechał do rowu. Mężczyzna z niegroźnymi obrażeniami trafił do szpitala, ale uwagę strażaków i policjantów przykuł ładunek, a mianowicie 4,5 tys. l wodorotlenku sodu, z którego 1,5 tys. l wylało się z pojemników do przydrożnego rowu. – Substancja ta wywołuje silne podrażnienia oczu, gardła, uczucie duszenia się zarówno przy bezpośrednim kontakcie jak i wówczas, gdy człowiek nawdycha się oparów – tłumaczy  st. kpt. Grzegorz Wójcicki z Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie.

W specjalnych kombinezonach usuwali chemiczną substancję
Skażenie skóry może wywołać dodatkowo wstrząs lub zapaść, dlatego kilku strażaków pracujących bezpośrednio przy rozbitym samochodzie ciężarowym ubrało specjalne ochronne kombinezony oraz maski. Przez kilkadziesiąt minut wypompowywali niebezpieczną substancję, a cała akcja zakończyła się sukcesem. Mało brakowało, a mogło dojść do ewakuacji okolicznych mieszkańców. – Wystarczyłoby, żeby ten samochód wjechał kawałek dalej do rowu przy zabudowaniach – mówi st. kpt. Wójcicki. Na całe szczęście obok miejsca wypadku były łąki, a domy zaczynały się kilkadziesiąt metrów dalej.

Zdarzenie wywołało gigantyczne korki na krajowej “czwórce”. Policjanci kierowali ruchem w kilku miejscach, funkcjonariusze zablokowali nawet jedną z ulic w Malawie kilka kilometrów od miejsca wycieku wodorotlenku sodu.

Grzegorz Anton

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

6
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
krisalexrzeszowianinbolekleon Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
kris
Gość
kris

a teraz tak…. odpowiem na kila problemow tutaj pojawiajacych sie… po 1: policjanci to moze i sa najlepsi od mandatow ale ten paraliz byl w tej sytuacji nie unikniony… wystarczy sobie zobaczyc jak wyglada ta droga w godzinacz szczytu… sama w sobie jest zakorkowana,a wy chcielibyscie zeby cud sie stal i na objazdach bylo przejezdnie…. Po 2 kolego ” bplek” nie chcial bys tego regulatora zasmakowac… Po 3 ta prawa strona o ktorej kolega ”rzeszowianin” aspomina ze jest rozbiata to na wskutek tego ze po wjezdzie do rowu zostala scieta latarnia ktora tam stala… i tak na tyle nie wyglada… Czytaj więcej »

alex
Gość
alex

apropo kladki bardzo by sie przyala wlasnie w krasnym !! lokalni nie maja szansy na przejscie przez ulice ,zbierajac bulki z jezdni to czeste widoki,dlaczego jak budowali ashon nie pomysleli o podziemnym przejsciu od strony stacji benzynowej tam strach przechodzic !!!

rzeszowianin
Gość
rzeszowianin

no chyba nie tak prosto wjechal w row i sie polozyl bo z prwej strony kabiny widac slady zderzenia, wybita szyba, zgniecione a tir lezy sobie na boku lewym. O 18 ruch zostal przywrocony? gdzie? korki trwaly do 20 okoliczne wsie byly totalnie zablokowane, zero logicznego pomyslunku przez policje ale coz oni sa od mandatow niezrownani

bolek
Gość
bolek

ta niebezpieczna substancja to regulator kwasowości E524 :)

leon
Gość
leon

Jechałem „bokami” Policja to jednak wciąż ciężko myślący ludzie, co by było gdyby wydarzyłoby się coś większego niż ciężarówka w rowie?
Byłby totalny paraliż!
Wiedzą jak wypisywać mandaty za szybką jazdę aż za dobrze ale już logicznie pokierować ruchem drogowym to dla nich za trudna rzecz!

martin luter
Gość
martin luter

o godzinie 17 droga nadal nie była w pełni przejezdna