Niech chociaż położą tam kawałek chodnika

Ul. Kolejową od ul. Ruczki dzieli kawałeczek piachu i gliny. Kiedy trochę popada, teren ten staje się błotnisto-gliniastym bagnem. Fot. Autor

KOLBUSZOWA. Gdy tylko trochę popada, ludzie toną tam w gliniasto-błotnistej mazi

W jednych z ostatnich wydań Super Nowości napisaliśmy o kawałku piaszczysto-gliniastych wertepów, które dzielą ul. Kolejową od połączenia z ul. ks. Ludwika Ruczki i tym samym stworzenia małej obwodnicy miasta. Jak na razie, budowa łącznika jest niemożliwa z różnych powodów. – To niech chociaż położą tam kawałek chodnika, bo nawet gdy trochę popada, ludzie brodzą w błocie – wkurza się kolbuszowski radny Józef Fryc.

- Ludziom jest bardzo ciężko. Pokonują ten błotnisty szlak  i wybrudzeni wychodzą na elegancki chodnik przy ul. ks. Ruczki – irytuje się radny Fryc. – To temat do załatwienia – zapewnia Elżbieta Lis, kierownik Referatu Gospodarki i Budownictwa w kolbuszowskim magistracie. – Mamy kostki z rozbiórki z płyty Rynku. A więc można tańszym kosztem taki chodniczek wykonać – dodaje Elżbieta Lis.

Przypomnijmy, że nie tak dawno wybudowano połączenie ul. ks. Ruczki z ul. Towarową. Dzięki temu można ominąć najbardziej obciążony ruchem odcinek krajowej “dziewiątki” i swobodnie dojechać do dworca PKS-PKP i pozostałych rejonów miasta. W planach gminy jest połączenie ul. Ruczki z ul. Wiktora i Kolejową i tym samym stworzenie kolejnych, jakże potrzebnych, mini obwodnic miasta.

Paweł Galek

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.