Niech długi spłacają następcy

Kolbuszowscy radni zdecydowali o przesunięciu spłaty kredytów na lata następne. Kosztować to będzie podatnika dodatkowe 800 tys. zł. Fot. Autor
Kolbuszowscy radni zdecydowali o przesunięciu spłaty kredytów na lata następne. Kosztować to będzie podatnika dodatkowe 800 tys. zł. Fot. Autor

KOLBUSZOWA. Radni przesunęli spłatę kredytów na lata 2016 – 2023. Manewr ten będzie kosztować podatników 800 tysięcy złotych.

Wirtualna sieć zawrzała od krytycznych komentarzy po tym, jak kolbuszowscy radni podjęli decyzję o konsolidacji zaciągniętych wcześniej pożyczek i kredytów i przesunięciu ich spłaty na lata 2016 – 2023. Manewr ten co prawda da „oddech” gminie, ale będzie też sporo kosztować nas, podatników. Chodzi o dodatkowe 800 tys. zł. – Za tę sumę można byłoby wiele zrobić, niestety wyrzucimy ją w błoto – piszą internauci.

Uchwała o konsolidacji kredytów na łączną kwotę ok. 5 mln zł i przesunięciu ich spłaty na lata 2016 – 2023 ma związek z nowymi wytycznymi resortu finansów, które mają ochronić samorządy przed nadmiernym zadłużaniem się. Jak na ostatniej sesji Rady Miejskiej tłumaczył Stanisław Zuber (60 l.), skarbnik Urzędu Miejskiego, bez tej decyzji Regionalna Izba Obrachunkowa mogłaby odrzucić projektu budżetu gminy na 2014 r.

Fryc: – Ta uchwała oznacza dalszy rozwój
– Nowa reguła nie pozwala od przyszłego roku zaciągać kredytów na spłatę wcześniej zaciągniętych kredytów i pożyczek – wyjaśniał skarbnik. – Naszym zamierzeniem jest spełnienie tej dyrektywy. Chcemy również spowodować, aby różnica między dochodami a wydatkami w budżecie umożliwiła przynajmniej udział własny naszej gminy w inwestycjach, które są planowane do realizacji w najbliższych latach – argumentował Zuber.

Propozycję skarbnika poparł Józef Fryc (57 l.), wiceszef Rady Miejskiej. – Stoimy dziś przed dylematem, czy zwolnić tempo inwestowania, czy może w dalszym ciągu być odważną gminą, która potrafi mieć środki finansowe na nowe wyzwania – mówił Fryc. – Uchwała ta pokazuje, że jesteśmy zainteresowany dalszym rozwojem naszej gminy. Bo dzięki kredytowi konsolidacyjnemu zwolnią się środki na kolejne inwestycje – zaznaczył.

Karkut: – Ktoś będzie musiał to spłacić
Wątpliwości natomiast miał radny Michał Karkut (32 l.), który jako jedyny wstrzymał się od głosu (pozostali radni byli za). – Myślimy o tym, co mamy teraz, ale pamiętajmy też, że odkładamy kredyty na kolejne lata. Z czego będziemy je spłacać? – pytał. – Wygląda na to, że patrzymy z dużym optymizmem na przyszłość. Tymczasem nie wiadomo jeszcze, jakie środki finansowe będą przychodzić w przyszłości do Kolbuszowej – zwracał uwagę.

– Konsolidacja kredytów nie będzie za darmo i ktoś ten kapitał będzie musiał spłacać – komentował dalej Karkut, ale już na swoim blogu. – Może ktoś czuje, że za kilka lat już go tu w tym miejscu nie będzie? OK, ale ktoś zawsze będzie i będzie musiał się z mierzyć z tymi problemami. Obym się mylił i oby przyszłe lata były dla naszej gminy tłustymi. Dla mnie było zbyt wiele niewiadomych, aby jednoznacznie poprzeć ten projekt – tłumaczył.

Paweł Galek

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
AntyResovia
AntyResovia
7 lat temu

Myślący Dorian Pik…. jak zwykle idzie z nurtem i głosuje „za” a tu jak na strefie firmy nie inwestowały tak nie inwestują. Pan Karkut przynajmniej nie patrzy ślepo jak Pik w to co mówi Fryc, ale frycowe trzeba będzie kiedyś zapłacić.

ROMAN
ROMAN
7 lat temu

no nie ! – świetny pomysł mieli ci radni – myślę że trochę się pomylili z datą spłaty kredytów – ja bym im zasugerował termin spłaty po roku ; 2032 – pal sześć że wtedy odsetki dla banku były by odpowiednio większe o kilka zer ale – kometa ; 2013 – TV 135 ma łupnąć 26-VIII-2032 – to potem to niech bank się martwi – nie ?