Nieciowie odzyskali pałac Lubomirskich

Rodzina Nieciów odzyskała pałacyk w centrum Rzeszowa po 14 latach starań. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Wartość zabytkowego obiektu szacowana jest na kilka milionów złotych.

Miesiąc temu miasto przekazało rodzinie Nieciów Letni Pałac Lubomirskich. W ten sposób zakończyła się wieloletnia batalia rodziny o majątek zabrany przez władze komunistyczne.

Pałacyk należał do Skarbu Państwa (reprezentowały go władze miasta). – Tak, potwierdzam, miasto miesiąc temu przekazało obiekt byłym właścicielom – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prasowy prezydenta.

Starania o zwrot majątku rozpoczęła w 1998 roku mieszkająca w Rzeszowie Cecylia Nieć. Po jej śmierci sprawę przejęła córka z Krakowa. Sprawa otarła się o Trybunał Konstytucyjny i to werdykt Trybunału zmienił relacje między Skarbem Państwa a byłymi właścicielami.

Obiekt stoi w śródmieściu, na terenie byłego założenia zamkowo-ogrodowego Lubomirskich, przy ul. Dekerta 2. Jego wartość sięga ok. 7 mln. zł. Rodzina Nieciów będzie musiała zwrócić Skarbowi Państwa kwotę powiększoną o wskaźnik inflacji, jaką Skarb włożył w obiekt. Nie wiadomo, jaka suma wchodzi w rachubę. Nie wiadomo też, jakie plany mają wobec pałacyku Nieciowie. Przedstawicielka rodziny nie chciała rozmawiać z dziennikarzem na ten temat.

Pałacyk dzierżawi Uniwersytet Rzeszowski. Kiedyś mieścił się w nim Instytut Muzyki, dziś Informatyki. – Umowę dzierżawy podpisaliśmy do połowy przyszłego roku. Ale nie musimy się z niej wywiązywać, bo  Instytut Informatyki przeniesie  się wcześniej do nowo wybudowanego obiektu uniwersyteckiego przy al. Rejtana – mówi kanclerz UR Jarosław Szlęzak. – Wiedząc że pałacyk będzie zwrócony, nie inwestowaliśmy w jego remont, tylko w bieżące utrzymanie. Obiekt wymaga gruntownego remontu – mówi kanclerz.

Urokliwy, późnobarokowy pałac ma swoją ciekawą historię. Po wojnie został zamieniony na budynek mieszkalny. Urodził się w nim wielki reformator teatru Jerzy Grotowski. W latach późniejszych komuniści chcieli zamienić pałacyk w muzeum czynu rewolucyjnego. Na szczęście nie zrealizowali tych planów.

Piotr Samolewicz

do “Nieciowie odzyskali pałac Lubomirskich”

  1. wnuk kolejarza

    Pamietajmy, że pałacyk odebrany po wojnie Nieciom był w opłakanym stanie – zdewastowany architektonicznie i fukncjonalnie (brak głównego wejścia – zamurowane – i schodów – rozebrane, zniszczone dębowe obróbki okienne, odpadające całe fragmenty elewacji, przebite boczne, zupełnie ahistoryczne wejścia do budynku w rozkutych do posadzki otworach okiennych, a nad nimi smętne porcelitowe oprawy lamp na rdzewiejących pałąkach.
    Wprowadził się do takiego budynku na wiele lat Polski Czerwony Krzyż.

    Swój obecny oderstaurowany wygląd zawdzięcza generalnemu i bardzo pieczołowitemu remontowi konserwatorskiemu, opartemu na rekonstrukcji historycznej, jaki przeprowadziło jako inwestor miasto w połowie lat 80-tych dwudziesiego wieku, korzystając z usług rzeszowskiego, już nieistniejącego oddziału krakowskich Pracowni Konserwacji Zabytków . To po remoncie mieściły się tu filia krakowskiej Akademii Muzycznej (o czym mało kto już dziś w Rzeszowie pamięta) i Instytut (wówczas) Wychowania Muzycznego rzeszowskiej Wyższej Szkoły Pedagogicznej.
    Jaki będzie los tak cennego dla miasta zabytku? Miejmy nadzieję, że nowi/starzy właściciele zadbają, by pałacyk nadal we właściwy i godny sposób służył mieszkańcom.

  2. henryk

    Rzeczywiści komunizm uczynił spustoszenia we łbach niektórych. Złodziejskie państwo ukradło ludziom ich dorobek, użytkowało go za darmo 67 lat a te komunistyczne sieroty uważają, że okradzeni powinni jeszcze zwrócić złodziejowi nakłady jakie poniósł , żeby czerpać korzyści z ukradzionej rzeczy.

  3. janek

    Tępe rury gdyby nie komuna do tej pory paślibyście gęsi u Pana bo krów by wam nie powierzył:)

  4. rzeszowiak

    A kto zaplaci za dewastacje obiektu przez minione lata ?
    To ze sie tam troche podmalowalo sciany to nie znaczy ze sie nie niszczylo palacyku. jak bym nie widzial co sie tam dzialo poprzez minione lata to bym sie nie odzywal.

  5. Pablo

    Ten pałacyk to prawdziwe cacko. Miasto powinno godziwie się odwdzięczyć prawowitemu właścicielowi za wieloletni zabór mienia. Czekam z niecierpliwością na nowe wiadomości w tej sprawie.

  6. ee@op.pl

    czy miasto poda jaką kwotę dostanie za podtrzymanie nieruchomości do tak wysokiej kilkumilionowej wartości a nie ruiny

    • Sprawa

      Czy skarb państwa zapłaci za użytkowanie obiektu od czasu nieuprawnionego odebrania ciszej własności ? Choćby 4000 PLN za miesiąc !!!

    • Paweł

      Oczywiście… zaraz po tym, jak ograbieni po wojnie z własnego majątku własciciele dostaną odszkodowanie za nieumowne czerpanie korzyści przez tyle lat.
      Największa klęską tego kraju jest skala wyprania mózgów przez komune :-(
      Jak rozumiem mogę sobie zabrać na pare latek cudza babeczke (tu wybaczcie ale wolałbym tylko na kilka latek… potem szarpnie się następnemu) poczerpać z niej troszku korzyści a potem Jej małżonek mi jeszcze dopłaci za to że w ogóle się jeszcze do czegos nadaje…? Wykluczam przypadki gdzie by chętnie dopłacili :-)
      Sorki za przykład ale system Kalego najlepiej sie obrazuje na czyms co kazdy może osiągnąć, światopogląd momentalnie sie zmienia jak to nam zabierają (tu mam przykładów na pęczki), wtedy już mniej jest takich… a nie powiem bo nieładnie.
      A takie cacko w środku miasta to warte raczej więcej…

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.