Niedługo pokażę, na co mnie stać

Fot. Wit Hadło

HOKEJ. Wojtek Wolski po debiucie w Polskiej Lidze Hokeja.

26-letni Wojtek Wolski ma już za sobą debiut na polskich lodowiskach. W piątek przy wypełnionej po brzegi Arenie Sanok zaprezentował się kibicom. Ciarko PBS Bank KH Sanok wygrało, ale kibice nie doczekali się gola autorstwa Wolskiego.

- W debiucie nie czułem się najlepiej, przecież już ponad sześć miesięcy nie grałem regularnego meczu hokejowego – mówi WOJTEK WOLSKI, nasz rodzynek w NHL, na co dzień występujący w drużynie Washington Capitals. – Pierwsza gra po długim czasie przerwy jest zawsze dla mnie bardzo trudna. Jestem jednak przekonany, że z każdym następnym meczem będzie następować wyraźna poprawa jakości mojej gry i wróci normalna forma. A już za kilka meczy zagram naprawdę na sto procent. Co dzień lepiej się czuję na lodzie i kibice zobaczą mnie w naprawdę dobrej dyspozycji.

- A jak ocenia pan to spotkanie?
- Sam mecz był bardzo fajny, dobrze, że wygraliśmy. Cracovia dobrze grała, wiedziałem, że to mocny zespół, dziś szczególnie bardzo podobała mi się gra ich bramkarza.

- Czy polska liga czymś pana zaskoczyła?
-Do tej pory nie wiedziałem zbyt dużo o polskiej lidze, ale zawsze przypuszczałem, że jest tu dużo utalentowanych chłopaków potrafiących grać w hokeja. Nie czuję zbyt dużej różnicy jeśli chodzi o samą grę między NHL a polską ligą, choć oczywiście, jeśli chodzi o organizację i marketing to są to dwa różne światy.

- Kibice liczyli, że już w debiucie strzeli pan bramkę. Niestety, nie udało się…
- Dziś oddałem cztery strzały na bramkę rywali, lecz niestety za każdym razem bramkarz rywali bronił. Strzelałem, jak mogłem najlepiej, lecz na razie czegoś moim strzałom jeszcze brakuje. Wiem jednak, że będzie lepiej i czekam na to.

- Jak ocenia pan atmosferę na Sanok Arenie?
- Widziałem mecze Sanoka w Internecie i wiedziałem, że atmosfera na hali jest wspaniała. Kibice dobrze dopingują i mocno walą w bęben. Bardzo dobrze mi się gra w takich warunkach.

- Czy w szatni sugeruje pan kolegom i trenerowi jakieś rozwiązania taktyczne z NHL?
- Nie próbowałem niczego podpowiadać  z NHL. Mamy bardzo dobrego i doświadczonego trenera, który wie co mówi i w pełni na nim polegam.

- A jaka jest podstawowa różnica w grze między polską ligą a NHL?
- W NHL gra jest dużo twardsza, chłopaki więcej i mocniej uderzają. Spowodowane jest to większą agresywnością w grze i mniejszymi lodowiskami, co powoduje częstsze kontakty między zawodnikami. Ja sam nie jestem przesadnie agresywny, nie kieruję się zasadą odwetu i kibice nie powinni się martwić, że zamiast grać będę siedział na ławce kar.

- Czy długo jeszcze kibice będą pana oglądać w koszulce drużyny z Sanoka?
- Dziś trudno jest wyznaczyć taką datę. Jak pokazują najnowsze doniesienia lockout tak szybko się nie skończy, nie jest łatwo zakończyć taki spór. Proponowane warunki kontraktowe nam jeszcze nie odpowiadają i zanim podpiszemy, zaczekamy na lepsze. Dla kibiców w Sanoku ma to dobrą stronę, bo dłużej będę tu grał. Dobrze się czuję w drużynie i miasto bardzo mi się podoba, choć przyznam, że w takim małym jeszcze nie mieszkałem.

Rozmawiał Wit Hadło

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.