Niedźwiedzica zaatakowała, bo broniła młodych

Ze względu na brak naturalnego wroga populacja niedźwiedzi się zwiększa. Na terenie Leska jest obecnie 28, a w Bieszczadach ok. 200 osobników. Fot. Archiwum RDOŚ

RDOŚ radzi, by podczas spotkania niedźwiedzia w lesie, nie wykonywać gwałtownych ruchów i spokojnie się wycofać. Fot. Archiwum RDOŚ

SZCZAWNE, POW. SANOCKI. Jak twierdzi mężczyzna, w żaden sposób nie sprowokował niedźwiedzicy do agresji.

1 lutego w miejscowości Szczawne (gm. Komańcza) 27-letni mężczyzna spacerujący po lesie został zaatakowany przez niedźwiedzicę. Z poważnymi obrażeniami został przetransportowany śmigłowcem do szpitala, gdzie dochodzi do siebie. Okazuje się, że niedźwiedzica próbowała bronić młodych. Wyczuła zagrożenie, a wtedy zaatakowała.

Policja wraz z pracownikami Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie analizowali okoliczności zdarzenia. Mężczyzna spacerował po lesie i nagle 3-4 m od niego pojawił się niedźwiedź, który się na niego rzucił. – Mężczyzna skracając sobie drogę do samochodu wtargnął w pobliże barłogu. To zaniepokoiło niedźwiedzicę, która zaatakowała – informuje Łukasz Lis, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie. 27-latek próbował się bronić. To jednak było bardzo trudne. W trakcie szamotaniny wpadli na dno potoku. Na szczęście, udało mu się wydostać z objęć niedźwiedzicy i uciec do samochodu. Poraniony, wezwał na pomoc rodzinę, która sprowadziła go do najbliższych zabudowań i powiadomiła służby ratunkowe. 27-latek z poważnymi obrażeniami został przetransportowany śmigłowcem do szpitala w Krośnie. Na szczęście jego życiu nie zagrażało niebezpieczeństwo.

- Uciekając przez wąwóz, mężczyzna zauważył kilka młodych niedźwiadków. Nie wie dokładnie ile. Trzy, może cztery. Z jego informacji wynika, że wszedł na terytorium matki z młodymi – mówi st. asp. Anna Oleniacz, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Sanoku. Jak twierdzi, w żaden sposób nie sprowokował niedźwiedzicy do agresji. – Zwierzę broniło swojego barłogu oraz młodych. Gdy wyczuło zagrożenie, zaatakowało – zauważa rzecznik RDOŚ.

Niedźwiedzie są zwierzętami dzikimi, które powinny unikać kontaktu z człowiekiem. Jednak w sytuacji poczucia zagrożenia mogą reagować agresją. Dodatkowo ze względu na łagodną zimę można zaobserwować wzmożoną aktywność niedźwiedzi w tym okresie. Co ciekawe, ze względu na brak naturalnego wroga populacja niedźwiedzi się zwiększa. Na terenie Leska jest obecnie 28, a w Bieszczadach ok. 200 osobników.

Wioletta Kruk

do “Niedźwiedzica zaatakowała, bo broniła młodych”

  1. WqRWIONY

    „spacerujący po lesie został zaatakowany przez niedźwiedzicę” – szukający zrzutów jeleni po świerkowych młodnikach i wszystko w temacie

Skomentuj

Uważaj, co piszesz. W Internecie nie jesteś anonimowy!

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.