Niekończąca się choroba przez nerwy

Sposób, w jaki radzimy sobie z wyzwaniami, bezpośrednio wpływa na kondycję naszego ciała. Wyższy poziom stresu zwiększa skłonność do rozwoju różnego rodzaju stanów zapalnych. Ciągłe zdenerwowanie może prowadzić do chronicznych kłopotów ze zdrowiem.

Twierdzą tak amerykańscy uczeni z University of Pittsburgh. W przeprowadzonym niedawno eksperymencie badacze poprosili ochotników o wygłoszenie mowy przed kamerą i oceniającymi ich sędziami. W czasie wystąpienia badano reakcje ich ciał, a następnie poproszono o ocenę poziomu własnego zdenerwowania. W ostatnim etapie zmierzono w krwi badanych poziom związku chemicznego, który odpowiada za rozwój stanów zapalnych, znanego jako interleukina-6.

Uczestniczący w doświadczeniu ochotnicy różnie radzili sobie z postawionym przed nimi zadaniem. Część osób opisała swoje uczucia jako niepokój i gniew. Właśnie to u nich stwierdzono podwyższony poziom wywołującej zapalenia interleukiny.
- Nasze wyniki przemawiają za tym, że osoby, które reagują gniewem lub rozdrażnieniem w obliczu relatywnie łatwych wyzwań, jakie pojawiają się w ich życiu, są bardziej narażone na rozwój stanów zapalnych – mówi prowadząca badanie prof. Anna Marsland.
- Z biegiem czasu taki stan może sprawić, że wrażliwe emocjonalnie osoby będą bardziej narażone na rozwój schorzeń związanych ze stanami zapalnymi, jak choroby sercowo-naczyniowe – dodaje uczona.

Trudno byłoby wyeliminować wszystkie stresujące sytuacje, ale jak przekonują psycholodzy, możemy nauczyć się lepiej sobie z nimi radzić. Okazuje się, że warto, nie tylko dla lepszego samopoczucia.

PAP, bez

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.