Niekoniecznie formalność

W konfrontacji z Holendrami wszystko będzie zależeć od nas – podkreśla rzeszowski przyjmujący Paul Lotman. Fot. Paweł Bialic

1/8 FINAŁU PUCHARU CEV. Siatkarze Asseco Resovii zagrają dziś w Apeldoorn rewanżowy mecz 1/8 finału Pucharu CEV. W pierwszym pojedynku rzeszowianie łatwo wygrali 3-0.

Zespół trenera Andrzeja Kowala by awansować do kolejnej rundy musi po raz drugi pokonać Holendrów, ewentualnie wygrać „złotego seta”, granego do 15, gdyby to rywale okazali się lepsi w rewanżowym meczu.

- W rewanżu to może być zupełnie inny mecz – mówi Andrzej Kowal, szkoleniowiec Asseco Resovii i dodaje. – W Rzeszowie w trzecim secie rywale pokazali próbkę swoich możliwości i potwierdzili, że potrafią być groźni. Holendrzy u siebie grają znacznie lepiej i musimy być maksymalnie skoncentrowani.

Doświadczenia Grozera
Siatkarze z Rzeszowa w podróż wyruszyli w poniedziałek wieczorem do Katowic, gdzie mieli nocleg w hotelu. We wtorek rano odlecieli do Koloni. Z Niemiec podstawionym autokarem przez holenderski klub resoviacy pokonają 200-kilometrowy dystans do Apeldoorn. – Jeśli w Holandii zagramy na takim poziomie, jak z Jastrzębskim Węglem, to będzie nam ciężko o zwycięstwo – mówi Georg Grozer – Wiele razy grałem spotkania pucharowe w Holandii i z doświadczenia wiem, że tam się bardzo trudno gra. Mam nadzieję, że od początku spotkania narzucimy przeciwnikowi swoje warunki – stwierdza atakujący Asseco Resovii.

Koncentracja najważniejsza
Po tym co pokazali Holendrzy w Rzeszowie i biorąc pod uwagę różnicę w sile i potencjale wydaje się, że w rewanżu resoviacy nie powinni mieć większych problemów. – Najważniejsze jest jednak to, żebyśmy wygrali i nie zafundowali sobie dodatkowych nerwów w postaci porażki i konieczności rozgrywania złotego seta – mówi Paul Lotman i dodaje. – Nie wiemy, czego spodziewać się po kibicach holenderskich i jakie warunki zastaniemy w hali. Musimy być jednak przede wszystkim skupieni na swojej grze. Tak naprawdę w tej konfrontacji wszystko będzie zależeć od nas.

Jeden na dziesięć
Holendrzy nie ukrywają, że w rewanżu zagrają znacznie lepiej. – Na 10 meczów z tak silnym zespołem jak Resovia, może uda się wygrać jeden i może to będzie w środę. Po meczu w Rzeszowie dla mnie największą wartością było to, że rezerwy Resovii nie za bardzo sobie z nami radziły – mówi szkoleniowiec Dynama, Rebald Strikwerda, a najlepszy gracz holenderskiej ekipy Sjoerd Hoogendoorn dodaje. – Jestem przekonany, że przed własną publicznością zagramy znacznie lepiej. Zobaczymy czy to wystarczy do awansu – zastanawia się atakujący ekipy z Holandii.

Zwycięzca z pary Asseco Resovia – Draisma Dynamo Apeldoorn w 1/4 finału Pucharu CEV (mecze 11 i 18.01.2012) zmierzy się z wygranym pojedynku Crvena Zvezda Belgrad – Arago de Sete. W pierwszym meczu w stolicy Serbii, wygrali Francuzi 3-1.

DRAISMA DYNAMO – ASSECO RESOVIA, środa godz. 20

Transmisja w Radiu Rzeszów

Rafał Myśliwiec

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.