Niepełnosprawnych nazwał “człekopodobnymi”

Jerzy Cypryś, radny PiS, domagał się, aby prezydent zaprzestał finansowania miesięcznika, w którym ukazują się obrażające godność publikacje. Fot. Paweł Bialic

RZESZÓW. – Skandalem jest iż miesięcznik, który jest współfinansowany przez województwo podkarpackie i gminę miasto Rzeszów, na swoich łamach zamieszcza teksty łamiące Konstytucję – uważają radni PiS.

Niepełnosprawni, zdaniem felietonisty miesięcznika “Nasz Dom Rzeszów”, są “człekopodobnymi kalekami”. Radni PiS są oburzeni. – To niedopuszczalne, żeby w miesięczniku współfinansowanym przez miasto pojawiały się takie sformułowania. Użyte słowa, zwłaszcza w tak delikatnej kwestii, jaką jest godność człowieka noszą znamiona naruszenia prawa – uważa Jerzy Cypryś, radny PiS

Artykuł pt. “Onanizm polityczny” pióra Romana Małka ukazał się w październikowym wydaniu miesięcznika “Nasz Dom Rzeszów”. Felietonista wyraża w nim swoje oburzenie w stosunku do decyzji parlamentarzystów (projekt Solidarnej Polski), którzy nie chcą dać kobietom prawa do aborcji w przypadku stwierdzonego medycznie upośledzenia płodu. “Znalazło się (…) sporo mularczyków, gowinów, kaczyńskopodobnych i kogoś tam jeszcze z koniczyny, którzy za wszelką ceną chcą zamienić życie wielu rodzin w prawdziwy koszmar” – pisze felietonista.

“Wegetacyjne rośliny ludzkie”
Zaraz dodaje: “Zatem zagrożeni wychowywaniem upośledzonych latorośli rodzice i lekarze to banda durniów i bandytów, których należy zmusić mądrością owych parlamentarzystów do przyjęcia na świat człekopodobnych trwałych kalek, a nawet czegoś w rodzaju wegetacyjnych roślin ludzkich” – kontynuuje. – “W ten sposób skazują ich na codzienną męczarnię, żebranie o wsparcie w kosztownej niezwykle opiece, w dodatku bez najmniejszej nadziei na poprawę, a tylko na pewne pogorszenie i tak drastycznie ciężkiej sytuacji”.

PiS: – Skandal!
Radni PiS są oburzeni publikacją. Na sesji Rady Miasta Rzeszowa (4 bm.) przedstawili oświadczenie, którym chcieli zobowiązać władze miasta do wyciągnięcia konsekwencji wobec autora publikacji oraz do zaprzestania wszelkich form wsparcia dla wydawnictwa. Prezydent Tadeusz Ferenc przyznał, że rocznie do miesięcznika “Nasz Dom Rzeszów” dopłaca 5 tys. zł.

Po burzliwej dyskusji z radnymi SLD i Rozwoju Rzeszowa oświadczenie zostało przyjęte.

***
Można by zapytać: a co z wolnością słowa? Niestety, między wolnością słowa a obrazą bywa cienka granica, którą bardzo łatwo jest przekroczyć. Każdy ma prawo do wyrażania swoich opinii, ale nikt nie ma prawa decydować o tym, kto ma prawo, a kto nie ma prawa by żyć.

Ewelina Nawrot