Niesłyszący muszą przerwać studia?

RZESZÓW. Skandal! Nie ma pieniędzy dla tłumaczy języka migowego

Od września ubiegłego roku tłumacze języka migowego nie dostali ani złotówki z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych za prowadzenie zajęć dla studentów niesłyszących z Podkarpacia. Z tego powodu znaleźli się oni w trudnej sytuacji. Może bowiem nadejść taki dzień, że tłumacze stracą cierpliwość i nie będą już chcieli za darmo uczyć osób pokrzywdzonych przez los. Niesłyszący będą musieli przerwać studia.

Sprawa dotyczy osób niesłyszących, które kształcą się w szkołach policealnych, albo na studiach. Nie chodzi o duże kwoty dofinansowania tłumaczy języka migowego, ale problemu wciąż nie udaje się rozwiązać. Do czerwca 2010 roku nie brakowało pieniędzy na opłacanie takich zajęć. Jednak w nowym semestrze, od września i października nagle uczelnie przestały otrzymywać pieniądze na ten cel.

Zajęcia tłumaczenia języka migowego dla osób niesłyszących odbywają się w weekendy. Jeden tylko tłumacz nie dostał od kilku miesięcy wypłaty z tego tytułu za 160 godzin przepracowanych. Stawka godzinowa za takie usługi wynosi od 30 do 50 zł. Czyli za te wszystkie godziny (od września do końca grudnia) powinien on dostać od 4,8 do 8 tys. zł.

To nie wolontariat

- Jestem fachowcem, zdałam kilka egzaminów i mam certyfikat z nauczania języka migowego. Języka migowego uczyłam się 20 lat. -mówi Bogumiła Rzucidło, tłumacz języka migowego z Podkarpackiego Oddziału Polskiego Związku Głuchych. – Dlatego uważam, że powinnam dostać wynagrodzenie za usługi tłumaczenia języka migowego dla studentów niesłyszących. Taka praca to nie wolontariat. Wciąż prowadzę zajęcia za darmo, bo nie chcę dopuścić do sytuacji żeby studenci z braku pieniędzy zostali pozbawieni możliwości kształcenia. Ale moja cierpliwość może się skończyć.

Tylko nadzieja?

Co na to Maciej Szymański, dyrektor Oddziału Podkarpackiego PFRON? – Mam nadzieję, że sytuacja się zmieni i będą pieniądze na wynagrodzenia dla tłumaczy języka migowego – mówi dyrektor. – W poprzednich latach były środki na ten cel i uczelnie mogły podpisywać umowy z tłumaczami. Niestety, od września programy dla niepełnosprawnych zawieszono. Dotyczy to też programu Pitagoras na dofinansowanie usług tłumaczenia języka migowego dla studentów niesłyszących. Skoro nie ma środków z tego źródła, to nie mamy skąd wziąć pieniędzy.

Tyle urzędnik PFRON. Co więc pozostało osobom niesłyszącym, które podjęły się studiów? Jedynie obawy, że będą zmuszeni przerwać studia. Bez uczestnictwa w zajęciach „migania” nie będą w stanie kontynuować dalszej nauki.

Mariusz Andres

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.