Niespodziewany szlagier

Bartosz Nowak (w środku) po wygranym meczu z Wartą trafił do „11” kolejki tygodnika „Piłka Nożna”. Oby w środę wieczorem poprowadził Stal do szóstej z rzędu wygranej. Fot. Marta Badowska (stalmielec.com)

FORTUNA I LIGA. Trener Puszczy Tomasz Tułacz nigdy nie przegrał ze Stalą Mielec. Jak będzie dziś?

Drużyna z Niepołomic należy do najbardziej niewdzięcznych rywali Stali. Biało-niebiescy wygrali tylko jeden z siedmiu meczów z Puszczą, a na podopiecznych trenera Tomasza Tułacza sposobu nie znaleźli. Środowy pojedynek może być prawdziwą ucztą.

Zaległe spotkanie 19. kolejki można zareklamować jako niespodziewany szlagier. O ile wysoka pozycja walczącej o ekstraklasę Stali zaskoczeniem nie jest, o tyle piąte miejsce Puszczy już tak. Podkrakowska ekipa uzbierała 30 punktów, mielczanie – 31. Różnica polega na tym, że w Niepołomicach o awansie nikt nie wspomina.

„Żubry” mają prawo twierdzić, iż wpędzili mielczan w kompleksy. Z siedmiu dotychczasowych meczów Stal wygrała tylko jeden, latem 2015 roku, gdy zmierzała ku I lidze. Po tej porażce pracę stracił Łukasz Gorszkow i w Niepołomicach rozpoczęła się era Tomasza Tułacza. Mielczanina, wychowanka Stali, który na każdym kroku podkreśla przywiązanie do biało-niebieskich barw. Zarazem człowieka mającego patent na swój dawny klub. – Jeszcze nie przegrałem, prowadząc zespół przeciw Stali. Cieszą mnie dobre wyniki tej drużyny, ale w meczach między nami zachowujemy profesjonalizm – uśmiecha się Tułacz, któremu pomagają inni ludzie ze Stali: Jakub Kula i Mariusz Łuc. Choćby tylko z tego powodu starcie zapowiada się wyjątkowo atrakcyjnie. Grając przeciwko Stali, Tułacz zanotował trzy remisy, a w lipcu tego roku wygrał 1-0 po golu Konrada Stępnia, nomen omen, byłego zawodnika mieleckiego klubu. Oprócz niego w Puszczy występuje trzech innych piłkarzy z przeszłością w Stali: Michał Czarny, Patryk Fryc i Krzysztof Drzazga. Stępień razem z bramkarzem Miłoszem Mleczką trafili ostatnio do „11” kolejki tygodnika „Piłka Nożna”. Znaleźli się tam również Martin Dobrotka i Bartosz Nowak ze Stali. Puszcza pokonała 2-0 GKS Jastrzębie, podkarpacki zespół w takich samych rozmiarach rozprawił się z Wartą Poznań. Było to jego piąte kolejne zwycięstwo przedłużające do 11. serię meczów bez porażki. – Na początku sezonu Stali brakowało skuteczności. Remisowała mecze, będąc stroną dominującą. Niedawno rozmawiałem z trenerem Arturem Skowronkiem i mówił, że pod koniec roku Stal ma fajny terminarz. W ostatnich tygodniach grali z drużynami z dołu tabeli i wszystko wygrywali – zauważa Tomasz Łapiński, ekspert Polsatu Sport.

Przy całym szacunku dla dokonań naszej ekipy, w środę czeka ją bez wątpienia najtrudniejsze zadanie. Dobrze, że do składu wracają napastnik Grzegorz Kuświk i defensywny pomocnik Josip Soljić. Z powodu nadmiaru kartek nie wystąpią natomiast Mateusz Spychała i Marcel Gąsior. Najgroźniejsi konkurenci Stali również odrabiają zaległości. Wicelider ŁKS zagra na wyjeździe z GKS Katowice, a trzecia w tabeli Sandecja Nowy Sącz podejmie Odrę Opole.

Tomasz Szeliga

PGE STAL – PUSZCZA
środa, godz. 19

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o