Nieubezpieczony? Nie żyjesz!

Anna-Moraniec1Kilka dni temu ok. 40-letni mężczyzna zmarł kilka chwil po tym, gdy nie dostał się do gabinetu lekarskiego, bo okazało się, że nie jest ubezpieczony. Zdenerwowany wyszedł przed przychodnię. Tam się przewrócił i pomimo reanimacji, po przewiezieniu go do szpitala w Gnieźnie zmarł. Do zdarzenia doszło przed przychodnią w maleńkim Trzemesznie. Obawiam się jednak, że takich zdarzeń w małych i całkiem dużych miastach może być więcej. Dlaczego?

Ponieważ Narodowy Fundusz Zdrowia twierdzi, za systemem elektronicznej weryfikacji ubezpieczenia świadczeniobiorców tzw. eWUŚ-iu, że blisko 2,5 mln Polaków nie jest ubezpieczonych, czyli świeci na czerwono. NFZ zapowiada, że nie będzie za nich płacił lekarzom rodzinnym, a ci w proteście grożą, że nie będą podpisywać kontraktów na przyszły rok. Już samo to w sobie jest niebezpieczne, bo utrudni nam, pacjentom, dostęp do co najmniej połowy lekarzy rodzinnych. Kto, oprócz tych, którzy wyjechali za granicę świeci na czerwono?

Według lekarzy rodzinnych są to: osoby przebywające na długich zwolnieniach (powyżej 30 dni) oraz przebywające na zasiłkach rehabilitacyjnych; świeżo ubezpieczeni w KRUS (informacja dociera po co najmniej 2 tygodniach, przez ten okres figurują jako nieubezpieczeni); studenci, którzy podjęli dorywczo (nawet na dwa dni) pracę; matki na urlopach macierzyńskich i wychowawczych i wszyscy, którym w ciągu jednego miesiąca status z ubezpieczonego na nieubezpieczonego zmienia się kilkakrotnie z przyczyn niewiadomych, czyli chaosu spowodowanego m.in. nieopisanym bałaganem w Centralnym Wykazie Ubezpieczonych, z którego informacje czerpie system eWUŚ. Co czeka więc nas pacjentów?

NFZ oczywiście uspokaja, że wystarczy napisać orzeczenie, że się jest ubezpieczonym i lekarz musi nas przyjąć. Tyle tylko, że za kilka miesięcy możemy dostać z NFZ pismo, że jesteśmy mu winni 5 tys. zł, bo akurat w okresie hospitalizacji nie byliśmy objęci ubezpieczeniem z żadnego tytułu. Centrala NFZ już opracowała nawet dla oddziałów wojewódzkich szczegółową procedurę windykacji takich zadłużeń. Za dwa, trzy miesiące do pacjentów mogą więc zacząć spływać pierwsze faktury. Pewnie możemy się odwoływać, ale… Może więc szlag, który trafił wspomnianego wyżej pacjenta, jest lepszym wyjściem? W jego sprawie prowadzone będzie postępowanie z artykułu 160. par. 2 kodeksu karnego, czyli nieudzielenia pomocy pacjentowi przez osobę zobowiązaną do jej udzielenia, możliwe, że także pod kątem przestępstwa z artykułu 155., to jest nieumyślnego spowodowania śmierci poprzez zaniechanie. Może tylko taka przyszłość nas czeka?

Anna Moraniec

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Ambroży
Ambroży
7 lat temu

Na sobie przećwiczyłem odwrotny przypadek W Sanvicie w Iwoniczu . Owszem piękny ośrodek, warunki wyśmienite, ubezpieczony byłem skierowanie miałem. Problem w tym że natknąłem się na lekarkę lekarza rodzinnego – laryngologa z wielkim trudem jednym palcem piszącą na komputerze i nosem zatopionym w wykazie numerycznym chorób – nie dała mi szans na jakikolwiek zabieg . Rozumie wszystko jak mówi dr. Sandauer PRIM NON NOCERE – ale po co jechać i dla kogo te wspaniałe ośrodki dla tych co tylko zdolni do tańca i balangi??, bo nawet leczenie czysto ruchowe na sali gimnastycznej szkody nie poczyni tak jak sam fakt potraktowania… Czytaj więcej »