Nieudana pogoń Stali

Mieleccy szczypiorniści rozegrali kolejny w tym sezonie mecz "na styku". Tym razem zeszli jednak z boiska pokonani.

MIEDŹ LEGNICA – STAL MIELEC. Przegrali walkę, bo zabrakło skuteczności.

Szczypiorniści Stali w tym sezonie uparli się by ich mecze do samego koca trzymały w napięciu. Po dramatycznych pojedynkach z Azotami i Powenem, tym razem zafundowali swoim kibicom horror z Miedzią. Niestety w przeciwieństwie do dwóch poprzednich potyczek, z sobotniego starcia wyszli bez punktu.

- Szkoda, że wracamy z Legnicy z niczym – mówił po meczu Ryszard Skutnik trener Stali. – Teraz każda zdobycz jest na wagę złota, a w starciu z Miedzią punkty były w naszym zasięgu. Piątek nie dwa, to przynajmniej jeden.

Mecz od samego początku zapowiadał się na zacięte widowisko. Na jego wstępie lepiej wiodło się gościom. Szybko wyszli oni na prowadzenie 4-1 i wydawało się, że uzyskają kontrolę nad przebiegiem boiskowych wydarzeń. Tak się nie stało, bo gospodarze nie zamierzali spasować i podjęli rękawicę, rzuconą przez rywali. Ci zaś zaczęli grać niedokładnie i nieskutecznie. Kibice oglądali pogoń miejscowych, którzy na pięć minut przed końcem pierwszej połowy dopięli swego i wyszli na prowadzenie (11-9).

Po zmianie stron role się odwróciły. Teraz to Stal musiała gonić, a gospodarze długo utrzymywali dwu-trzy bramkowa przewagę. W końcówce legniczanie opadli z sił, ale nasza drużyna nie grzeszyła skuteczności. Zmarnowany rzut karny i obroniona przez rywali kontra, sprawiły, że mielczanie do domu musieli wracać z pustymi rękami.

MIEDŹ  25
STAL 24
(12-11)
MIEDŹ: Banisz, Kryński – Chuziejew 1, Paluch 3, Garbacz 5, Skrabania 9, Brygier 2, Piwko 2, Świątek 3, Kokoszka, Wita, Gregor, Koprowski
STAL: Wolański, Kiepulski – Wilk, Albin 1, Babicz 7, Basiak 1, Chodara 3, Gliński 2, Jędrzejewski, Janyst 7, Kubisztal, Najuch, Sobut 1, Szpera 2
Widzów 500.

p

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.