Niezwykła historia nowej błogosławionej

Blisko 400 lat temu matka Zofia Czeska zapoczątkowała dzieło, którego kontynuacją jest rzeszowskie liceum sióstr prezentek

RZESZÓW, PODKARPACIE. Sługa Boża Zofia Czeska, która za miesiąc ogłoszona zostanie nową polską błogosławioną, związana jest z najlepszym rzeszowskim liceum.

Gdy miała 16 lat wyszła za mąż. 6 lat później została bezdzietną wdową. 22-letnia Zofia z Maciejowskich nie załamała się i postanowiła, że nada swojemu życiu nowy sens. Odnalazła go w pracy z młodymi dziewczętami. To dzięki niej Rzeszów ma dzisiaj jedno z dziesięciu najlepszych liceów w Polsce.

9 czerwca w krakowskich Łagiewnikach odbędą się uroczystości beatyfikacyjne Sługi Bożej Zofii Czeskiej, założycielki Szkoły i Zgromadzenia Sióstr Prezentek.

- Nasza założycielka była szlachcianką żyjącą na przełomie XVI i XVII w. Jej życiorys jest bardzo ciekawy, bo mając zaledwie 16 lat wyszła za mąż, po 6 latach była bezdzietną wdową. Żyjąc w Krakowie spotykała biedne dziewczęta potrzebujące pomocy i odkryła, że Pan Bóg wzywa ją do niesienia im pomocy. Założyła więc dom i szkołę dla dziewcząt, co było wtedy zupełną nowością. Zajęła się integralnym rozwojem tych dziewcząt, uczyła je także praktycznych umiejętności potrzebnych jako żonom i matkom. Podkreślała także w procesie ich formacji znaczenie życia duchowego i relacji z Bogiem – mówi s. Aurelia.

- Dziś siostry Prezentki prowadzą szkoły: licea i gimnazja, domy dziecka, przedszkola oraz ośrodki dla dzieci upośledzonych. Siostry pracują jako katechetki oraz przy wielu parafiach prowadząc prace duszpasterskie. Postać Sługi Bożej Zofii Czeskiej, jest może i trochę odległa, ale bardzo współczesna nam poprzez charyzmat i dzieła.

- Co możemy zaczerpnąć dla siebie z przykładu Sługi Bożej Zofii Czeskiej, to przede wszystkim zaangażowanie w sprawy wychowania młodych ludzi i jej oddziaływanie na młode pokolenie. Przez wieki były one inspiracją do pracy wychowawczej i formacyjnej. Dziś potrzeba nam właśnie takich przykładów ludzi, którzy całą swoją moc wewnętrzną i otrzymane zdolności ofiarowałby na rzecz młodego pokolenia. Myślę, że ta postać stanie się bliska nauczycielom, wychowawcom, katechetom, a także rodzicom – uważa ks. Krzysztof Rusecki z Sandomierza.

Małgorzata Rokoszewska

do “Niezwykła historia nowej błogosławionej”

  1. dfg

    kogo normalnego to obchodzi ?

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.